taki fajny watek i upadł?
hoppediz.
swego czasu ostro tu skrytykowany, moda przeszła i nikt się już hoppami nie zachwyca. niesłusznie.
mojemu nairobowi stukną niedługo 3 lata. przez pierwsze pół roku janki był używany bardzo intensywnie, później do noszenia rzadziej, za to często robił za huśtawkę, hamak między drzewami, kocyk i parawan na plaży. ostatnio od miesiąca jeździ w samochodzie jako podstawowa chusta na wszelkie wyjazdy.
nie niszczy się, nie blaknie, nie mechaci się. wcale tej chusty nie oszczędzam, a po niej tego wcale nie widać.
2007, 2009, 2016
hopp był moją pierwszą chustą i tez uważam, że jakościowo to jest jedna z lepszych chust na rynku - był przez nas mocno eksploatowany, a ciągle wyglądał jak nowy. to pozwoliło mi sądzic, że chusty są niezniszczalne, że to taki ekstraprodukt, który bez względu na warunki zawsze będzie spełniał swoją funkcję i wyglądał jak nowy (dopiero po czasie okazało się, że nie wszystkie chusty tak mają).
teraz mam kolejnego hoppka, to niby ten nowszy, już nie taki gruby i też jestem z niego bardzo zadowolona. a kolorystycznie tez bardzo trafia w moje gusta - miałam limę, teraz timbuktu, a jest jeszcze wiele kolorów, które chciałabym ponosići pewnie ponoszę
![]()
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
aha, duży wybór kolorów to mocna strona hoppa.
w sumie to nie wiem, dlaczego mam tylko jednego![]()
2007, 2009, 2016
bo starsze hopki byly grubsze, ale gorzej sie ukladaly, te nowe nie sa juz takie masywne i nosza bardzo dobrze, uwazam, ze sa to bardzo dobre chustytez mialam Timbuktu, a marzy mi sie Nairobi za swoje piekne sloneczne kolory. nie wiem czy pamietacie byl kiedys taki watek o podrozach i tam na zdjeciach byl wlasnie hopek Nairobi-podrozniczek.
dorzuce jeszcze indio len natur z oferty standardowej-najgrubsze indio jakie nosilam, ciesze sie, ze kupilam je zamiast limitkow , ktore osatnio bardzo cieniutkie wychodza![]()
Ostatnio edytowane przez monika999 ; 19-05-2010 o 09:46
hopp zdecydowanieja mam dwa (nairobi i timbuktu) i jeszcze ChMT z limy... nairobi to byla moja pierwsza chusta, od razu mieciutki, nic nie trzeba bylo lamac, mozna bylo zamotac dziecia i pojsc
zwlaszcza nairobi uzytkowany baaardzo intensywnie (wlasnie wrocil z wojazy - na ktorych tak zachwycil dwie mamy, ze juz maja swoje wlasne chusty
) - i w sumie nie widac po nim nic - kolor ten sam, nic sie nie wyciaga, przeswituje, mechaci... i kolory maja takie fajne i taaaki wybor - w sumie kazdy powinien cos swojego kolorysstycznie znalezc.
natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster