hmm, czyli jednak motywacja mam, a może jednak hasło "dziecko nie jest jeszcze gotowe" to trochę usprawiedliwianie swojego lenistwa/braku czy niedostatecznej motywacji?
tak się zastanawiam, córa cały czas sika w pieluchy, no nocniku siada (i siedzi, posiedzi, wstanie i zrobi siku na podłogę albo do pieluchy)
nie wiem, czy ja mam się mocniej zmotywować, czy poczekać?