Nie jestem psychologiem ale może to być związane ze stresem. Nawet takim, że on sam chciałby jak dorośli ale jakoś mu nie idzie(przedłużające się odpieluchowanie czasem tak też działa). Ja co prawda dziewczynki mam w domu ale u mnie pomogło chodzenie do ubikacji na godzinę - jak mycie zębów. I nie ma zmiłuj. Dziecko sobie wtedy wyrabia nawyk i jest prościej. Co prawda w nocy dalej jest siusianie do pieluszki u mojej najmłodszej ale córa się posikuje przez sen bez budzenia i za bardzo nie chcemy na nią naciskać. Ma takie ściągane pieluszki i dopóki jest przytomna to chodzi normalnie wieczorem po kąpieli na kibelek. U mnie też łatwiej bo dzieci nie chodzą do przedszkola/ żłobka to mogę przypilnować.



Odpowiedz z cytatem


03.2017
:wiosna '07,zima '09, jesienna '11 i letnie'13 wiosna'18