Cieszę się, że się cieszycie
Dziękowałam już?Jeśli nie, to dziękuję
Ale proszę jeszcze tematu nie zamykać
zobaczymy jak nam będzie szło dalej
![]()
Ale ja lubię takie historie z happy endem
Bardzo się cieszę, że tak to się wszystko fajnie ułozyło! Odkrywajcie zalety noszenia, bo jest ich miliard razy więcej, niż tylko WOLNE RĘCE![]()
wspieram w rodzicielstwie
Doradczyni Noszenia ClauWi®
Doradczyni po kursie podstawowym Die Trageschule ®
wróciliśmy z dwugodzinnego spaceru w Tuli <3 Nakarmiłam synka, przewinęliśmy się, zapakowaliśmy w nosidło. Zero krzyków. Poszliśmy sobie najpierw 30 min szybkim spacerem do męża, do pracy, żeby mu zrobić niespodziankęTylko jedna starsza pani skomentowała: "ojej dzidziulek, toż jemu ot tak niewygoda", ale to różnica pokoleń. Za jej czasów pół roku nie wolno było przecież dzieci w pionie nosić i leżały w betach powiązane, więc rozumiem jej niepokój. Tata był zachwycony odwiedzinami! Wracając poszłam jeszcze do sklepu po żyłkę i po "Dziecko" czerwcowe, które serdecznie polecam, bo jest tam artykuł z fotkami dziewczyn z forum w chustach, czy cośtam i artykuł z moją ulubioną Chudą, autorką bloga, którego czytam od pięciu lat http://od-rana-do-wieczora.blog.pl/ matką dwóch małych chłopców. W drodze powrotnej mały zaczął się prężyć, ale nie płakać. Bliskość pozwoliła mi to natychmiast zauważyć, więc pomyślałam, że jest senny i zwolniłam tempo marszu. Michaś delikatnie oparł główkę na mojej piersi i zasnął słodko
Obudził się dopiero w domu na jedzonko! A ja mam teraz zakwasy po spacerze
Bo nigdy jeszcze tak długo z takim ciężarkiem nie chodziłam, ale przyzwyczaję się, a pare kilo mniej na dupie nie zaszkodzi i do sklepu łatwiej mi było wejść, bo w Sokółce u nas są dość małe przestrzenie sprzedażowe.
gema, jestem absolutnie zachwycona tym wątkiem. gratuluję, że zachowałaś rozsądek i nie dałaś się zjeść, tu użyję modnego ostatnio na forum terminu, dysonansowi podecyzyjnemu
jestem pewna, że czeka Was jeszcze wiele pięknych chwil nosidłowania, a może nawet i kiedyś chustowania
w artykule w "Dziecku", o którym wspominasz, jest jak najbardziej mowa o naszym forum. a z fotki na 56 stronie uśmiecham się do Ciebie ja i moja Zo, choć z butelką w dziobie![]()
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
Piękne fotkiMój mąż nie jest za bardzo przekonany do chusty wiązanej, udało mi się go kilka razy zachustować
ale jeśli chodzi o nosidła, to szybciej go do nich ciągnie
Jak tylko miałam jakieś testowe to on od razu chętny
A nosidło TULI jest naprawdę superDziś miałam okazję je pomacać i przymierzyć
![]()
Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci, współpraca z LennyLamb i TULA
Krzyżykowy świat EwyChustowanie na Podlasiu
JEWA
BLOG PORADNI
tak tak
http://www.chusty.info/forum/showthr...-numer-Dziecka
Fajny taki spacer, aż miło poczytać...![]()
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
dziś Michulec był po południu dość marudny. jeść nie chciał, spać też nie, żadna zabawka go nie interesowała, na rączkach też kwękał. Wrzuciłam go więc w tuli, a ponieważ mąż wyjeżdżał do Olsztyna na uczelnię, odprowadziłam go z synkiem w nosidle do samochodu na ogródek. Po zejściu z 2 piętra i wyjściu na powietrze (lekki ciepły wiaterek) Michulec pooglądał w spokoju świat, pośmiał się do wiejącego w buzię wiatru i osłonięty kapturkiem zasnął! Uwielbiam to nagłe uczucie ciepła, kiedy jego policzek opada na moją pierś! I ten jego spokojny oddech, który mogę czuć na brzuchu!
Mam tylko dwa kłopoty w tej chwili w związku z nosidłowaniem. Jak Michulec zasypia z główką na mojej piersi to a) strasznie się poci i ma mokre włoski aż w tym miejscu, które do mnie przylega (nie ma czapki, ja mam bawełnianą koszulkę zwykle tylko, on jedną warstwę cienkiego ubranka) b) wydaje mi się, że ma przy nosku za mało powietrza, bo jak przykładam rękę, to tam strasznie gorąco jest... najgorzej jak odkręci główkę nosem we mnie :/ usiłowałam mu ją delikatnie przekręcać, ale nie dawał![]()
Moja Toska tez jak zasnie robi sie goraca i tez bardzo sie poci. Jakos nie widze w tym problemu, nie szkodzi jej to. Tu trzeba tylko uwazac zeby nie zawialo go jak sie obudzi, mozesz mu wtedy zalozyc czapke np. Ja czesto nosze body na zmiane i przebieram jak wyciagne. I co ciekawe dzieje sie tak tylko kiedy zasnie. Az cala czerwona jest. W koncu masz 36,6![]()
"W warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych." Cz.M.
no właśnie tylko jak śpi się tak poci... w łóżeczku zresztą też... a materacyk ma z gryką, więc przewiewny... hmm... dziś aż mu podłożyłam poskładaną tetrę i trochę pot się wchłonął z włosków dzięki temu i jakby mniej się grzał...
na pocenie na styku dobra jest pieluszka tetrowa wsadzona miedzy Was - ale niestety to jest wynik kontaktu ciało do ciała...
a "miejscem" na oddychanie się nie przejmuj, to nie noworodek i główkę sobie obróci jak będzie mu mało powietrza, chociaż oczywiście sprawdzaj jak tam nosek się miewa...
Mój tez czasem spał z nosem wciśniętym w moją klatkę piersiową, widać lubi taki kokoniki...
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl