Pokaż wyniki od 1 do 20 z 238

Wątek: chusty są przereklamowane....

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka Awatar gema
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Sokółka
    Posty
    234

    Domyślnie

    Cieszę się, że się cieszycie
    Dziękowałam już? Jeśli nie, to dziękuję Ale proszę jeszcze tematu nie zamykać zobaczymy jak nam będzie szło dalej
    mama Mikroba, żona delfina
    Michulec cycusiał 1 rok 3 miesiące i 2 tygodnie.

  2. #2
    Chusteryczka Awatar ewadbr
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    UK
    Posty
    1,798

    Domyślnie


  3. #3
    Chustoholiczka Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Toruń
    Posty
    3,950

    Domyślnie

    Ale ja lubię takie historie z happy endem

    Bardzo się cieszę, że tak to się wszystko fajnie ułozyło! Odkrywajcie zalety noszenia, bo jest ich miliard razy więcej, niż tylko WOLNE RĘCE
    wspieram w rodzicielstwie

    Doradczyni Noszenia ClauWi®
    Doradczyni po kursie podstawowym Die Trageschule ®

  4. #4
    Chusteryczka Awatar lalika
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,679

    Domyślnie

    Też się wzruszyłam, jacy oni obaj są szcęśliwi na tych zdjęciach
    Mój mąż też z takim maluszkiem w elastyku pękał z dumy i roztapiał się z czułości jednocześnie

  5. #5
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Glasgow, UK
    Posty
    877

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gema Zobacz posta
    Cieszę się, że się cieszycie
    Dziękowałam już? Jeśli nie, to dziękuję Ale proszę jeszcze tematu nie zamykać zobaczymy jak nam będzie szło dalej

    no jasne, ze nie zamykac tematu!!!! ja czekam na moment, kiedy sie uda kilkugodzinny spacerek w chuscie uskutecznic - wierze, ze taka chwila bedzie
    ojjjj, zazdroszcze takich fajnych ergo... do mojego MT jeszcze miesiac


    Aga, mama Alii

  6. #6
    Chustofanka Awatar gema
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Sokółka
    Posty
    234

    Domyślnie

    wróciliśmy z dwugodzinnego spaceru w Tuli <3 Nakarmiłam synka, przewinęliśmy się, zapakowaliśmy w nosidło. Zero krzyków. Poszliśmy sobie najpierw 30 min szybkim spacerem do męża, do pracy, żeby mu zrobić niespodziankę Tylko jedna starsza pani skomentowała: "ojej dzidziulek, toż jemu ot tak niewygoda", ale to różnica pokoleń. Za jej czasów pół roku nie wolno było przecież dzieci w pionie nosić i leżały w betach powiązane, więc rozumiem jej niepokój. Tata był zachwycony odwiedzinami! Wracając poszłam jeszcze do sklepu po żyłkę i po "Dziecko" czerwcowe, które serdecznie polecam, bo jest tam artykuł z fotkami dziewczyn z forum w chustach, czy cośtam i artykuł z moją ulubioną Chudą, autorką bloga, którego czytam od pięciu lat http://od-rana-do-wieczora.blog.pl/ matką dwóch małych chłopców. W drodze powrotnej mały zaczął się prężyć, ale nie płakać. Bliskość pozwoliła mi to natychmiast zauważyć, więc pomyślałam, że jest senny i zwolniłam tempo marszu. Michaś delikatnie oparł główkę na mojej piersi i zasnął słodko Obudził się dopiero w domu na jedzonko! A ja mam teraz zakwasy po spacerze Bo nigdy jeszcze tak długo z takim ciężarkiem nie chodziłam, ale przyzwyczaję się, a pare kilo mniej na dupie nie zaszkodzi i do sklepu łatwiej mi było wejść, bo w Sokółce u nas są dość małe przestrzenie sprzedażowe.
    mama Mikroba, żona delfina
    Michulec cycusiał 1 rok 3 miesiące i 2 tygodnie.

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    gema, jestem absolutnie zachwycona tym wątkiem. gratuluję, że zachowałaś rozsądek i nie dałaś się zjeść, tu użyję modnego ostatnio na forum terminu, dysonansowi podecyzyjnemu
    jestem pewna, że czeka Was jeszcze wiele pięknych chwil nosidłowania, a może nawet i kiedyś chustowania

    w artykule w "Dziecku", o którym wspominasz, jest jak najbardziej mowa o naszym forum. a z fotki na 56 stronie uśmiecham się do Ciebie ja i moja Zo, choć z butelką w dziobie
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  8. #8
    Chusteryczka Awatar jewa
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Pochodzę z Łomży aktualnie mieszkam w Białymstoku (daleko nie wyemigrowałam ;) )
    Posty
    2,408

    Domyślnie

    Piękne fotki Mój mąż nie jest za bardzo przekonany do chusty wiązanej, udało mi się go kilka razy zachustować ale jeśli chodzi o nosidła, to szybciej go do nich ciągnie Jak tylko miałam jakieś testowe to on od razu chętny
    A nosidło TULI jest naprawdę super Dziś miałam okazję je pomacać i przymierzyć


    Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci, współpraca z LennyLamb i TULA
    Krzyżykowy świat Ewy Chustowanie na Podlasiu JEWA BLOG PORADNI

  9. #9
    Chustofanka Awatar Mamusiaanusia
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Białystok
    Posty
    444

    Domyślnie

    gema - trzymaj się kochana, śledzę Twój wątek od początku i nie ma co - dzielna jesteś. A jak byś była w Białym, to jest tu kilka babeczek (z chustami i nosidłami - Tuli zresztą), które chętnie się z Tobą spotkają! Zapraszamy!



  10. #10
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gema Zobacz posta
    Wracając poszłam jeszcze do sklepu po żyłkę i po "Dziecko" czerwcowe, które serdecznie polecam, bo jest tam artykuł z fotkami dziewczyn z forum w chustach....
    tak tak
    http://www.chusty.info/forum/showthr...-numer-Dziecka

    Fajny taki spacer, aż miło poczytać...
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  11. #11
    Chustofanka Awatar gema
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Sokółka
    Posty
    234

    Domyślnie

    dziś Michulec był po południu dość marudny. jeść nie chciał, spać też nie, żadna zabawka go nie interesowała, na rączkach też kwękał. Wrzuciłam go więc w tuli, a ponieważ mąż wyjeżdżał do Olsztyna na uczelnię, odprowadziłam go z synkiem w nosidle do samochodu na ogródek. Po zejściu z 2 piętra i wyjściu na powietrze (lekki ciepły wiaterek) Michulec pooglądał w spokoju świat, pośmiał się do wiejącego w buzię wiatru i osłonięty kapturkiem zasnął! Uwielbiam to nagłe uczucie ciepła, kiedy jego policzek opada na moją pierś! I ten jego spokojny oddech, który mogę czuć na brzuchu!

    Mam tylko dwa kłopoty w tej chwili w związku z nosidłowaniem. Jak Michulec zasypia z główką na mojej piersi to a) strasznie się poci i ma mokre włoski aż w tym miejscu, które do mnie przylega (nie ma czapki, ja mam bawełnianą koszulkę zwykle tylko, on jedną warstwę cienkiego ubranka) b) wydaje mi się, że ma przy nosku za mało powietrza, bo jak przykładam rękę, to tam strasznie gorąco jest... najgorzej jak odkręci główkę nosem we mnie :/ usiłowałam mu ją delikatnie przekręcać, ale nie dawał
    mama Mikroba, żona delfina
    Michulec cycusiał 1 rok 3 miesiące i 2 tygodnie.

  12. #12
    Chusteryczka Awatar beannshi
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    WrocÂław
    Posty
    1,992

    Domyślnie

    Moja Toska tez jak zasnie robi sie goraca i tez bardzo sie poci. Jakos nie widze w tym problemu, nie szkodzi jej to. Tu trzeba tylko uwazac zeby nie zawialo go jak sie obudzi, mozesz mu wtedy zalozyc czapke np. Ja czesto nosze body na zmiane i przebieram jak wyciagne. I co ciekawe dzieje sie tak tylko kiedy zasnie. Az cala czerwona jest. W koncu masz 36,6
    "W warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych." Cz.M.

  13. #13
    Chustofanka Awatar gema
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Sokółka
    Posty
    234

    Domyślnie

    no właśnie tylko jak śpi się tak poci... w łóżeczku zresztą też... a materacyk ma z gryką, więc przewiewny... hmm... dziś aż mu podłożyłam poskładaną tetrę i trochę pot się wchłonął z włosków dzięki temu i jakby mniej się grzał...
    mama Mikroba, żona delfina
    Michulec cycusiał 1 rok 3 miesiące i 2 tygodnie.

  14. #14
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    na pocenie na styku dobra jest pieluszka tetrowa wsadzona miedzy Was - ale niestety to jest wynik kontaktu ciało do ciała...

    a "miejscem" na oddychanie się nie przejmuj, to nie noworodek i główkę sobie obróci jak będzie mu mało powietrza, chociaż oczywiście sprawdzaj jak tam nosek się miewa...
    Mój tez czasem spał z nosem wciśniętym w moją klatkę piersiową, widać lubi taki kokoniki...
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •