hej, podobno to najbardziej naturalna pozycja, ale specjalista nie jestem, Pamietam tylko że specjalistów ( ortopeda i neurolg) bardzo cieszyło ze śpi w ten sposób.

Gema doskonale Cie rozumiem. Na patologii wylądowalam w dniu terminu z zawężonym ktg i tak sobie poleżałam tydzień aż po czwartym teście oksy sie nade mna zlitowali i zrobili mi indukcję. Potem poszło szybko i do 9 cm rodziłam naturalnie a potem maska tlenowa, zakaz parcia, narkoza....Jakiś worek z lodem na brzuchu, który ważył z 10 kg. I brak synka przy mnie przez 12 godzin. Potem trafiłam na obcą salę, nie miałam nawet komórki aby zawezwać rodzinę ( w końcu przerazona brakiem informacji poprosilam dziewczynę z sali o telefon na 2 minutki) i nie miałam siły zejść z łóżka aby szukać swojego dziecka. A potem problemy z karmieniem. Wiem jakie to wszystko jest frustrujące pojedynczo ale gdy jest splot wielu okoliczności to mozna się załamać....oj mozna...