Przez to zresztą spotkałam się po pewnym czasie z krytyką ze strony jej męża, czego rezultatem był mój płacz, utrata mleka na ponad tydzień i za mały o pół kilo miesięczny przyrost wagi Michasia.

Nie wiedziałam, że zły wzrok męża koleżanki może mieć coś wspólnego z przyrostami na wadze

Wali na kilometr marketingiem infantowym.