Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11

Wątek: plecak do oceny - ból w karku (moim;))

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Red face plecak do oceny - ból w karku (moim;))

    hej, dziewczyny i chłopaki

    wreszcie powiedzmy, że mogę znów nosić (miałam mega jazdy z kręgosłupem - kręcz szyi i problemy na odcinku lędźwiowym, a nawet zwichnięta miednica). zaczęłam więc walkę z plecakiem, który myślałam, że umiem... tylko nosiłam w nim tylko po domu, a teraz przed nami spacery.

    no i klops! bo boli mnie kark. i chusta trochę ciągnie za ramiona do tyłu. wytrzymałam godzinę, a chciałabym dłużej (czy się nie da już przy 11 kg bobasie? ma 14 m-cy. ale jakoś przecież te kobiety w Afryce noszą...). na nośność chusty nie narzekam, to wełenka.

    wydawało mi się, że nie dociągnęłam górnego pasa chusty, ale jak próbowałam to poprawić, to miałam wrażenie, że krawędź wrzyna się jaśce w kark.

    generalnie HELP, mam nadzieję, że te zdjęcia wystarczą - były robione rekreacyjnie, a nie forumowo, dyskomfort zaczął się gdzieś po 40 min.

    z góry wielkie dzięki!

    oto foty:




    EDIT: najbardziej zależy mi (na razie) na dopracowaniu tego plecaka prostego, bo jak znam swój kręgosłup (schrzaniony lędźwiowy), to wydaje mi się, że byłby dla mnie najlepszy. nosiłam w manduce i aplx i niższe noszenie i pas biodrowy nasilają moje problemy z dolną częścią pleców.
    Ostatnio edytowane przez kasia wska ; 12-04-2010 o 09:23

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar AMK
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Leśny zakątek Śląska
    Posty
    4,457

    Domyślnie

    boszzzzzzzzz jaka ta Katjusza cudna

    powiem Ci, że ja też dźwigam klocka i mam podobny problem z prostym plecakiem - luzy przy szyi, a mocniejsze dociągnięcie wpija się dziecku długość noszenia raczej marna
    problem nie istnieje przy plecaku z krzyżem, spróbuj może prosty nie dla Ciebie
    a jak koniecznie prosty, to może z twistem?

  3. #3
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie

    Ależ Wy wiosennie wyglądacie

    Górny pas chusty trzeba by mocniej dociągnąć - może sama krawędź była dociągnięta, a materiał tuż pod nią już nie - i stąd wżynanie się?

    A próbowałaś wykończenia tybetańskiego? Ja mam problemy z kręgosłupem i często w czasie noszenia boli mnie między łopatkami - tybetan inaczej rozkłada ciężar dziecka i jest mi z nim wygodniej nosić (i mniej boleśnie). Może i u Ciebie by się sprawdził?

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar brikola
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    3,607

    Domyślnie

    też pomyślałam, ze tybetan może pomóc, mi osobiście lepiej się nosi z tym wykończeniem. Ja wiążę plecak prostytak, że wrzucam dziecko i układam na odpowiedniej wysokości, następnie pierwszy poł chusty naciągam raczej bardziej górną krawędź i środek a dolną wpycham pod pupę dziecka, jak przekładam pon nóżką to dół chusty tam wtykam pod, zeby się nie wysunęła. i potem dociągam już dokładnie drugi poł wszędzie gdzie są luzy. Aha i jeszcze jak już mam wiązanie całe poza węzłem to biorę dwa końce w ręce i trzymając mocno rozkładam ręce i podskakuję trochę by dziecku pupka dobrze "wpadła"

  5. #5
    Chusteryczka Awatar Kanga
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa,Mokotów
    Posty
    2,709

    Domyślnie

    oj nie nie .. tybetańczyk zdecydowanie NIE !
    nie daje podparcia w pasie (brak pasa biodrowego - cały cieżar ląduje na ramionach). Dodatkowo przy tybetańskim wykończeniu często nienaturalnie wyginają się plecy i łopatki idą do tyłu, co może spowodować dodatkowy ból.
    plecak z krzyżem albo.. spróbuj trosze nizej Jaśkę zawiązać. Ból karku może być spowodowany tym, że np. nieświadomie cały czas pochylałaś głowę aby nie wsadzać jej włosów do buzi, albo próbowałaś iść mocno wyprostowana - co mogło znów powodować napinanie się w okolicy łopatek. Albo
    A) spróbuj niżej/wyżej
    b) spróbuj równo dociągac kawałek po kawałku a nie samą górną krawedź ( widać, u ciebie nieco luzu w wiązaniu
    c) spróbuj plecaka z krzyżem - nosiłaś w Manducy już na plecach? w plecaku z krzyżem jaska będzie na podobnej wysokości jak w manducy.

  6. #6
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie

    wielkie dzięki, dziewczyny!
    za miłe słowa również, nie tylko za rady jesteście kochane!

    właśnie tak myślałam, że ten pas pod krawędzią jest za słabo dociągnięty. popracujemy nad tym.

    no i dzięki brikolu za super opis, spróbujemy się zastosować. muszę tylko uważać - nie mogę za długo się pochylać z dzieckiem na plecach, bo mogę się potem nie wyprostować z powrotem

    aha - co do tybetana - no właśnie! muszę spróbować jeszcze raz, jak podchodziłam do niego to pokłócił mi się z cyckami, ale taka chyba jego uroda...

    to już wiem, co robić.
    dam znać, jak postępy

  7. #7
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie

    dzięki, Aga!

    wiesz co, ja nosiłam w manduce i sprzedałam, problemy z lędźwiowym się przy niej nasiliły. właśnie, jak jaśka była niżej i więcej ciężaru opierało się na pasie. stąd to wysokie wiązanie i wielka chęć uniknięcia pasa biodrowego - jakikolwiek ciężar oddziałujący na miednicę wywołuje ból. dziś - na tej wysokości, z ciężarem głównie na pasach - było dobrze... spróbuję też plecaka z krzyżem, ale coś pamiętam, że próbowałam i czułam, że dzieć jest za nisko dla mnie.

    ech, ciężka sprawa! ciężka - dosłownie! - bo albo mnie bolą plecy, albo lędźwia. kurka blada...!

  8. #8
    Chustoholiczka Awatar morepig
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Birmingham/UK
    Posty
    3,859

    Domyślnie

    plecak z krzyzem nisko, ale sprobuj moze nie tyle gorna krawdedz co gorna polowe chusty dociagnac oraz zrolować pod pachami chuste. moge pokazac, nie wiem kiedy tylko
    co by tu jeszcze....
    na zywo by trzeba
    Cytat Zamieszczone przez kasia wska Zobacz posta
    dzięki, Aga!

    wiesz co, ja nosiłam w manduce i sprzedałam, problemy z lędźwiowym się przy niej nasiliły. właśnie, jak jaśka była niżej i więcej ciężaru opierało się na pasie. stąd to wysokie wiązanie i wielka chęć uniknięcia pasa biodrowego - jakikolwiek ciężar oddziałujący na miednicę wywołuje ból. dziś - na tej wysokości, z ciężarem głównie na pasach - było dobrze... spróbuję też plecaka z krzyżem, ale coś pamiętam, że próbowałam i czułam, że dzieć jest za nisko dla mnie.

    ech, ciężka sprawa! ciężka - dosłownie! - bo albo mnie bolą plecy, albo lędźwia. kurka blada...!

    pocketsfullofmemories.co.uk - Life & Kids Photography
    i na fb
    kolorowe śniadania - dopudelka i na fb

  9. #9
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie

    hm... dzięki...

    spróbuję z prostym, ale trochę sie go boję, bo problem jest taki, że ja naprawdę nie powinnam nosić nisko. dlatego zrezygnowałam z nosideł.

    ten ból w karku to dodatkowy problem, może powinnam to dokładniej opisać na górze:
    mam niewydolną część lędźwiową kręgosłupa. to powoduje, że wszelkie pasy biodrowe itp (nosiłam w manduce i aplx) rotują mi miednicę pod niewłaściwym kątem i boli okropnie.
    dlatego wypróbowałam właśnie plecak prosty - przenosząc ciężar na ramiona, które dzięki Bogu mam sprawne, miał mi odciążyć dolną część kręgosłupa.
    i robi to doskonale.

    ten ból w karku przy prostym to pikuś z tym, co się dzieje z lędźwiami przy noszeniu niżej.
    do tego wiązanie plecaka z krzyżem wymaga dłuższego pochylenia się z dzieciem na plecach, a tego totalnie nie wolno mi robić, bo się potem nie wyprostuję...

    dlatego najbardziej mi zależy na uwagi co do tego plecaka, bo widzę już, że jest na maksa niedopracowany - spróbuję lepiej go dociągnąć i zobaczymy

    ...albo jestem skazana na ból - albo w karku, albo w lędźwiach.
    i znów pa pa noszenie...

  10. #10
    Chustopaleozoik Awatar qqrq5
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    zachodniopomorskie
    Posty
    20,008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Aga Zobacz posta
    oj nie nie .. tybetańczyk zdecydowanie NIE !
    nie daje podparcia w pasie (brak pasa biodrowego - cały cieżar ląduje na ramionach). Dodatkowo przy tybetańskim wykończeniu często nienaturalnie wyginają się plecy i łopatki idą do tyłu, co może spowodować dodatkowy ból.
    wow a ja cały czas nosze w tybetanem bo wtedy nie czuje ciezaru, a bez niego nie moge nosic bo mnie wszystko boli (misio 16kg)
    no zobaczcie jaki ten swiat maly i ile mozna sie dowiedziec
    [*] i
    Ignaś 07.04.2008 Staś 07.05.2013

    Pisze z telefonu wiec czasami brakuje mi polskich liter

  11. #11
    Chustoguru Awatar Olapio
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    7,960

    Domyślnie

    nie chcesz mi sprzedac tej katji?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •