Zosia też się lubi podcierać sama i tez to różnie wychodzi. A dziś przyniosła papier z łazienki i zaczęła podcierać Aśkę, która się półnaga wietrzyła na kocykuAle jak potem zaczęła jej wycierać buzię tym samym papierem to wkroczyłam do akcji
![]()
Zosia też się lubi podcierać sama i tez to różnie wychodzi. A dziś przyniosła papier z łazienki i zaczęła podcierać Aśkę, która się półnaga wietrzyła na kocykuAle jak potem zaczęła jej wycierać buzię tym samym papierem to wkroczyłam do akcji
![]()
Co dwa lata przewrót świata
my - lipiec 2006, Zosia - luty 2008, Joasia - styczeń 2010, Aleksandra-Salamandra - marzec 2012, Synek-Krztynek Antoś - marzec 2014
"Hodowla młodych hobbitów wymaga wielkiej ilości paszy" J.R.R.T.
jak przeszlismy na wielo to własciwie od razu przestałam Hanke podcierac czymkolwiek za każdym razem. Jak przebiera ja Sebastian to za każdym razem ląduje pod zlewem. Od około pół roku w toalecie podciera się sama - przez nasladowanie
Mokrych chusteczek staram sie w domu nie mieć bo Hanka je ssie jak dorwie
![]()
H- 28.06.2008 r., M -05.06.2001 r.
mojdom13.blogspot.com
http://http://www.chusty.info/forum/...ad.php?t=46784pieluszki wielorazowe
---> w razie zapchania skrzynki pw---> dosr@poczta.wp.pl
My podcieramy tylko po kupce chusteczkami nawilżonymi.
Po sikaniu raczej jest suchy
Ja kupuje synkowi taki mokry papier toaletowy w Rossmanie (rumiankowy) - pakowany jak chusteczki nawilzane, ale cienszy. Teraz jest do kupienia razem z plastikowym pudeleczkiem, w ktorym nie wysycha.
Mam wrazenie, ze wycierajac pupe suchym papierem, nie jest do konca czysta...
Co dwa lata przewrót świata
my - lipiec 2006, Zosia - luty 2008, Joasia - styczeń 2010, Aleksandra-Salamandra - marzec 2012, Synek-Krztynek Antoś - marzec 2014
"Hodowla młodych hobbitów wymaga wielkiej ilości paszy" J.R.R.T.
Dla mnie ten moment był jasny - od kiedy synek robi kupę jak dorosły (no prawie, bo do nocnika) to jest wycierany jak dorosły, czyli papierem (na sucho)Odparzeń nie ma, pozostałości też nie zauważam, a wycieram go tak od jakiegoś pół roku przynajmniej.
Wczesniej też nie wycieraliśmy się chusteczkami, bo od nich mieliśmy odparzenia, ale zwilżonymi gazikami - dlatego może łatwiej było mi przejśc na zwykły papier.
A jak siebie wycieracie, to też macie takie wrażenie? Bo nie rozumiem za bardzo różnicy między dzieckiem (załatwijącym się nie do pieluchy) a dorosłym w tym temacie (no, choć dziecku wydaje mi się łatwiejsze dokładne wytarcie przez zwiększenie pola widzenia wycieranego miejsca)
A. mama J. (13.12.2008) i T. (15.11.2010)
A dla mnie jednak nie takie to proste, bo też wycieram papierem toaletowym - od 5tego miesiąca życia, ale czasem zdarzają się takie kupki, że ciężko mi "doczyścić" i musiałam albo chusteczką nawilżoną (poza domem) lub watką zmoczoną lub pod kran
Wydaje mi się, że wobec dziecka trzeba być bardziej starannym i wymagającym niż wobec siebie - a ja mówię, czasem są u nas takie kupki, że nie mogę papierem wyczyścić.