-
Chusteryczka
ciche siku
Wysadzam regularnie córcię na nocnik od trzech dni (wcześniej łapaliśmy tylko kupy, a siku baaardzo rzadko) i od razu kilka sukcesów
- łapiemy ok. 3-4 siku dziennie, kupki zwykle w 80%, ale cieszy mnie to bardzo. Córcia nie daje na razie wyraźnych sygnałów, te sukcesy to efekt mojej konsekwencji w wysadzaniu i jakiegoś przewidywania i "posiedzenia" zwykle trwającego ok. 3-5 minut, dłużej nie dajemy rady, bo mała zaczyna się wiercić, więc nie chcę jej przetrzymywać, bo to bez sensu.
Ale mam problem, otóż ja kompletnie nie słyszę i nie widzę, kiedy leci siku, a w związku z tym nie zawsze jestem w stanie powiedzieć w odpowiednim momencie nieśmiertelnego "si si" i mówię po fakcie
. Czasem tylko obserwuję skupienie u małej, ale po prostu siku jest tak cicho (i zwykle jest też małe), że ja nie słyszę, może przygłucha jestem, mąż czasem usłyszy, ale czasem też nie.
Nocnik z pozytywką nie zdał egzaminu, bo pozytywka grała cały czas, bez względu na to, czy leciało siku, czy nie (nocnik kupiliśmy w Tesco, jakis taki najprostszy, zielony) zbyt czuły był i reagował nawet na klepnięcie, przesunięcie nocnika, aż się wkurzyłam i wyjęłam baterie. Nie wiem, może jakiś felerny egzemplarz mi się trafił... Co tu zrobić?
-
-
Chusteryczka
to może nocnik przezroczysty lub półprzezroczysty się sprawdzi - my mamy półprzezroczysty kupiony w zwykłym sklepie stacjonarnym i w nim widać jak siuśki lecą, wiem że gdzieś w necie były takie przezroczyste zupełnie nocniki tylko trochę droższe, ale nie pamiętam gdzie to było...
-
-
Chusteryczka
-
Chustofanka
my mamy grający nocnik z tesco i sprawdza się rewelacyjnie-muzyczka włącza się tylko przy siuśkach (przy kupie nie ale ją to "czuć"). my niestety z tych wygodnych i pamperów używamy ale mała wysadzana jest na nocnik ze 100% powodzeniem "kompleciku".
jeśli chcę złapać "tylko" siuśki to tak z 5-10 min po mleku ją wysadzam i skuteczność gwarantowana.
mała ma radochę że nocnik gra a ja że nam się udaje
-
-
[QUOTE=malgos;611143]
Ale mam problem, otóż ja kompletnie nie słyszę i nie widzę, kiedy leci siku, a w związku z tym nie zawsze jestem w stanie powiedzieć w odpowiednim momencie nieśmiertelnego "si si" i mówię po fakcie
. Czasem tylko obserwuję skupienie u małej, ale po prostu siku jest tak cicho (i zwykle jest też małe), że ja nie słyszę, może przygłucha jestem, mąż czasem usłyszy, ale czasem też nie.
QUOTE]
Dziecko i tak powinno rozumieć, że się wysiusiałao. My pokazywaliśmy Jasiowi siuśki lub kupkę i były zawsze wielkie brawa. Do tego stopnia to działało,że teraz jak się wysika to sobie sam klaszcze.
-
Chustomanka
U nas na początku bardzo sprawdził się grający nocnik, bo wiedziałam kiedy jest siku.
Teraz po 3 mc wysadzanie, jak tylko zasiądzie wygodnie od razu lecą siuśki.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum