słowem wstępu - ta chusta mnie zauroczyła. już dawno żaden limit didka nie zrobił na mnie takiego wrażenia. chusta jest średnia, z tendencją do cienkiej, więc będzie idealna na lato. nosi bardzo dobrze (na razie miałam ją na godzinnym spacerze, nic a nic nie wpijała mi się ramiona, ładnie pracowała), świetnie się wiąże i dociąga, zwłaszcza jak na len, supeł jest zgrabny malutki. a wizualnie - miodzio, dosłownie. miękka bawełniana strona ma właśnie taki miodowy, złotawy kolor, jak dla mnie identyczny jak w vatku solsbury. strona lniana ma kolor trudny do opisania - trochę czerwieni, trochę różu, trochę brązu. przepięknie się mieni i opalizuje, dlatego pewnie trudno jest ten kolor uchwycić. wreszcie zestaw kolorystyczny w stu procentach dla mnie. ciekawe, jaka będzie po praniu.
a oto fotki, wg mnie wiernie oddają kolory chusty:
i w akcji:
![]()






Odpowiedz z cytatem