ja sama na poczatku chciałam kupic wisiadło, bo były ogolnie dostepne
dlugo sie zastanawiałam po co kupic chuste za 200zł jak mozna miec wisiadlo za 30-50zł![]()
ja sama na poczatku chciałam kupic wisiadło, bo były ogolnie dostepne
dlugo sie zastanawiałam po co kupic chuste za 200zł jak mozna miec wisiadlo za 30-50zł![]()
[*] i
Ignaś 07.04.2008 Staś 07.05.2013
Pisze z telefonu wiec czasami brakuje mi polskich liter
ale podobno MT które też jest nosidłem, jest dość dobre. Ja sama chetnie bym sobie go kupila, tylko musze jeszcze poczekac z dwa miesiace![]()
NO tak, ale MT to nosidło miękkie, a Womar produkuje nosidła usztywniane.
Ala i Hania 2009, Ewa 2012
a ja wczoraj widziałam na półce chustę womarza ok 90 zł
pomyślałam, że to krok w dobrą stronę, na opakowaniu pisało, ze skośnokrzyżowa, ale nie znalazłam najmniejszej wzmianki o wymiarach, na dodatek pani na zdjęciu była w maksymalnie nieociągniętym wiązaniu....
pewnie ktoś chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle...
Chodzi o dostępność są w każdym sklepie, gdyby były tam również ergonomiki ludzie z wyobraźnią wybraliby ergonomika tak myślę.
Ja zadam pytanie inaczej - czy w zwykłych zagranicznych sklepach z rzeczami dla dzieci można dostać ergonomiki?
Na Amazonie, gdzie jest niemal wszystko, ergo (tzn nosidłą firmy ergo) są, ale już na stronie popularnego toysrus nie ma. To chyba kwestia tego, że firmy produkujące ergonomiki są zazwyczaj niewielkie, a nosidła drogie.
Żeby ludzie byli gotowi wydać tyle pieniędzy na - jednak - kawałek szmaty, musiałaby być zapoczątkowana taka moda. Czy ja wiem? Angelina Jollie nosząca nie w BB, a w ergonomiku, jakaś potężna kampania reklamowa i prasowa. A na to producenci ergonomików są chyba za mali. A sklepy nie lubią inwestować w rzeczy, w których trzeba zamrozić poważniejsze sumy, a sprzedaż jest obarczona sporym ryzykiem. Taniej wziąć womara, pewniej wziąć BB.
Damian 07.01.2005
Maciek 07.09.2009
Tomek 17.04.2014
Jaś 15.01.2013 [']
1% Maciek
https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572
uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny
dziewczyny macały tę chustę (poszperaj szukajem albo ręcznie to znajdziesz wątek) i to jest ponoć jest wybitnie niechustowy materiał
a MT infanta to też zerżnięty projekt.
Mnie tam nie dziwi, ze ludzi kupują wisiadała za 50zł, natomiast dziwi mnie jak widzę co za badziewie na all za kilkaset złotych schodzi![]()
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
Ja myślę, że to jest też tak, że ludzie chcą mieć nosidełko i kupują nosidełko, nie studiując neta, nie pytając co, po prostu kupują to co łatwo dostępne, w miare tanie, i podoba sie wizualnie.
Nie każdy robi doktorat z noszenia dzieci...
Zobaczcie, tutaj forumki kupując proszek do prania czytają etykiety, znają składniki,
rozszyfrowują składy mydeł, kremów, szukają jogurtów 100%naturalnych.
Ale większość ludzi idzie do sklepu i kupuje to co jest na półce, mydło, krem, nabiał.
I niestety nie zagłębia sie w temat czy to co kupuje jest dobre.
Brakuje takiej świadomości konsumenckiej, że nie wszystko co pisze producent na opakowaniu jest prawdą niestety.
Mama Kubusiai Basi
Według mnie kupują, nie tylko bo tanie, ale jeszcze znane i wiele osób tak nosi i nosiło. Nawet jeśli ludzie wiedzą, że lepsze są chusty, to kombinują, że są nie tylko drogie, ale - co ważniejsze - mega skomplikowane.
Ergonomiki same w sobie są proste w obsłudze, ale to za to u nas rzadkie, mało znane i zazwyczaj bardzo drogie. No i dla dzieci umiejących już siedzieć, podczas gdy np. taki BB dla młodszych już da radę. No i BB bardziej uniwersalny - można dziecko nie tylko buzią do siebie, ale i do świata nosić... A przecież dzieci tak się cieszą, jak oglądają świat!
Byłam kiedyś w sklepie z rzeczami dla maluchów z Zośką w APLX. Właścicielce się spodobało, zainteresowała się, ale jak się dowiedziała, że zapłaciłam 260 zł, to stwierdziła, że za drogie i nie pójdzie. Ona za to sprzedaje red castle - które, jak potem sprawdziłam, kosztują koło 200 zł!
Ostatnio edytowane przez jul ; 28-03-2010 o 20:23
żona TEGO Jaśka
mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)