to to samo co flexi,tylko różne materiały na zewnątrz.ja wolę flexi bo w lato mogę dziecko bez otulacza mieć a poza tym z wełną świetnie współpracuje-gatki wełniane zawsze mamy suche dzięki tej powłoczce.
to to samo co flexi,tylko różne materiały na zewnątrz.ja wolę flexi bo w lato mogę dziecko bez otulacza mieć a poza tym z wełną świetnie współpracuje-gatki wełniane zawsze mamy suche dzięki tej powłoczce.
dzięki Madzia,
i chyba jednak wybiorę flexi bo lubię bardzo, wręcz kocham
A ja ciągle nie mogę się zdecydować którego totsa wolę (flexi czy stretchie) .. Ale chyba stretchies..jest jakaś taka przyjaźniejsza w dotyku i wizualnie na Maluchu. Milusia, bardzo ładnie się dopasowuje i jakby mniej odstaje na pupie? Rzepy po 3 miesiącach, ale niezbyt intensywnego używania (głownie nocki) jak nowe. W ogóle obie pieluszki wyglądają jak nowe...i dalej miękkie![]()
Noc wytrzymują, z dodatkową wkładką bambusową i polarkiem robiącym za sucha pieluchę, otulone flipem.
Aha. Dzieć ma pól roku, 9 kg i tłuste udka![]()
Ostatnio edytowane przez hoyabella ; 15-05-2010 o 00:11 Powód: doprecyzowanie
Tadzio (2009) , Maks (2012) , Aniołek ( * 2014)
czekamy na gwiazdkowy prezent
Słuchajcie, a do jakiego wieku (czy kilogramów ilu) starczają Wam jedynki? Bo chciałabym kupić na próbę i nie wiem jaki rozmiar... Boję się, że dwójki ogromniaste będą... a jedynki, że zaraz za małe...
I masz babo placek...
wyżej masz napisane![]()
Ja od początku używam 2 stretchie, jedynki nie warto kupować chyba że dla wcześniaka ale dla takiego maluszka spokojnie inne pieluszki wytrzymają nockę, moja Łucja miała 3595g, na początku bez dodatkowej wkładki zakładałam.
U nas rzepy jak nowe ale straciła na miękkości trochę.