podnoszę wątek, bo dziś wypróbowałam. jak dla mnie pomyłka.
plus za pomysł, ogromny minus za jego realizację. po pierwsze model, który do mnie trafił, jest uszyty z materiału, który wygląda jak tandetny bazarowy dżins, za to bawełniany zagłówek/śliniak dla dziecka z pościelowej bawełenki, ni przypiął ni wypiął. bardzo dobra jakość przeszyć, ale już klamry przy pasach naramiennych to takie zwykłe metalowe klamerki jak przy ogrodniczkach, nie da się ich regulować jednym pociągnięciem. to samo klamra w pasie - solidna, ale bez dodatkowego zabezpieczenia, a rozciągliwy dżins w ogóle się przez nią nie prześlizguje, więc trzeba regulować "na piechotę".
rzep jakiś tam zakres ma, ale ja przy moim rozmiarze 40 i średnim biuście dopięłam się na styk.
w ogóle nie czułam efektu przenoszenia ciężaru dziecka na tors, metalowe klamerki wpijały mi się w obojczyki. w materiale jest dodatek stretchu, więc miałam wrażenie, że Zośka nie jest dobrze podtrzymana. nie odważyłabym się wyjść w chunei na ulicę, przy najmniej nie z moją drobną, ale ruchliwą dwulatką.
no i to by było na tyle.



Odpowiedz z cytatem