Saniu, a ja płakałam i go niosłam , wtedy ta chusta to było jedyne rozwiaznie bo chyba bym musiała Pejka zostawić i szukać pomocy.....a tak spokojnie powolutku chusta po całej szerokości brzucha piecha i i jak koparka do góry.....to była nasza ulubiona inka
....i 55 kg też dałaby rade!



Odpowiedz z cytatem