na TBW trafilam na indio lawendel - bo oprocz zielonosci wszelakich i lawenda mnie upaja, ale sprzedajaca mnie delikatnie ujmujac olala. Wpadlam tam na szybkiego i moze nie doczytalam regulaminu - pocieszm sie. Cena byla bardzo wydaje mi sie kuszaca 90$ bo dziewczyna miala kilka indio o podobnym odcieniu i maz nakazal jej pozbyc sie
A swoja droga to ktos wie jakie tam panuja zasady? Myslalam ze deklaruje sie chec zakupu i czesc....



, ale sprzedajaca mnie delikatnie ujmujac olala. Wpadlam tam na szybkiego i moze nie doczytalam regulaminu - pocieszm sie. Cena byla bardzo wydaje mi sie kuszaca 90$ bo dziewczyna miala kilka indio o podobnym odcieniu i maz nakazal jej pozbyc sie 
Odpowiedz z cytatem

