Cytat Zamieszczone przez gouraanga Zobacz posta
fajnie na pleckach, nie? my mieliśmy debiut trzy dni temu mój mnie tylko opluł na szczęście, poza tym rechotał się rozbrajająco

jak dla mnie - im wyżej dziecia wiążę, tym łatwiej mu pod dupkę materiał z panela podciągnąć - i owszem , ja wsadzam mojego młodego wyżej, ciut wyżej.
a co do zarzucania, dziewczyny mi podlinkowały stronę taką:
http://pl.lennylamb.com/articles/11_...iecka_na_plecy
i wyczytałam, że tak jest lepiej, bo małe dziecko to nie za dobrze pod ramionka, że stawy ma słabe jeszcze.

takie moje przemyślunki - specjalistki pewnie się zaraz pojawią
No wlasnie Twoje zdjęcia mnie sprowokowały, zeby zrobic kolejne podejscie - na przekór wymiotom i łapaniu za włosy, no i mojemu poceniu - bo przy wkładaniu na plecy sie poce jak mysz.
No własnie bede musiała opanowac jakąs alternatywną sztuke wkładania na plecy ...bo chyba na te ramionka to zbyt wczesnie...

Cytat Zamieszczone przez Agut Zobacz posta
łoł ależ pieknie wygladacie!!!!! blanka w plecaku prezentuje sie uroczo!
kurcze mi tak super plecaki nie wychdzą! moim zdaniem pięknie! choć ja oczywiscie specjalista nie jestem
Dzięki. Ale dopiero patrząc na te zdjęcia zdałam sobie sprawe , ze moja Blanka jest kopią mojego M. No podobienstwo do mnie zerowe. A te niebieskie oczy to juz normalnie kropka nad i

Cytat Zamieszczone przez monia52 Zobacz posta
Pięknie wyglądacie! Ja mojego wiążę na plecach od miesiąca. Kładę go na chuście na leżaczku, który stoi na stole i układając sobie poły na ramonach podciągam go na plecy i potem już tylko układam i dociągam - tak mi najłatwiej. Starszą zawsze z fotela podnosiłam.
A apropo tego zwymiotowania na kark, to Jack mi raz zrobił kupę w plecaku - taką luźną jak to trzymiesięczniak. Miałam go bez pieluszki, bo jesteśmy właśnie w upałach w Australii. A o wychowaniu bezpieluchowym wszędzie piszą, że dzieci w czasie noszenia w chuście się nie wypróżniają ha ha
Niezły psikusss.....Kurde im bardziej sobie to wyobrazam, tym mniej psiocze na nasz kraj i klimat