Pokaż wyniki od 1 do 20 z 35

Wątek: Terroryzm chustowy

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    miasto
    Posty
    4,457

    Domyślnie

    i ja pierwsze dziecko naszałam w nosidełku, ale naprawdę starałam się by było wszystko ok - to było 11 lat temu z hakiem i nikt u nas o chustach nie wiedział. Przynajmniej nie w moim otoczeniu, a ja chodziłam na zakupy, piętro III bez windy z zawiłym korytarzem w starym budownictwie, w góry też nie za daleko i zanim zaczęłam nosic pytałam się pediatry, do której miałam zaufanie, ile czasu i czy i nie przekraczałam na codzień pół godziny, zresztą nie nosiłam codziennie, ale raz na czas jakis. Bo człowiek chyba sam czuje, ze cos nie tak, jak dziecko się pręży po jakimś czasie. Myslalam, ze w chustach jest tak samo, póki nie poczytałam i nie wypróbowałam. Dlatego nie nawracam nikogo. Nie spotkało mnie nic nieprzyjemnego jak dotąd, innych for nie czytuję, więc moze tego nie odczuwam, ale czytam, co piszecie.

  2. #2
    Chustoguru Awatar pati291
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    7,420

    Domyślnie

    Nie zauważyłam, żeby niemowle wzbudzało takie zainteresowanie jak jest w wózku. Nikt palcem nie pokazuje "o zobacz!" jak widzą gondolę.
    Zauważyłam też, że jakoś ludzie nie mają wyjątkowo oporów do komentowania na głos. " O jak fajnie to wygląda. Mam nadzieję, że dziecku krzywda się nie dzieje".
    Pojechałam z Hanią na zakupy do największego centrum handlowego w Szczecinie. Czułam się dosłownie jak kosmita. Co chwilę ktoś nas palcem pokazywał. Zresztą do tej pory widziałam tylko dwie mamy w chuście.
    Mnie najbardziej uderza to, że z góry zakłada się, że noszenie w chuście jest szkodliwe dla dziecka nic o tym wcześniej nie czytając. Nie wiem skąd się to bierze. I oczywiście czy nie lepiej w wisiadle.
    Patrycja - mama Damiana 08.08.08, Hanny 04.12.09, Emilii 01.03.14
    Chcieć to móc

  3. #3
    Chusteryczka Awatar IzaBK
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Pruszków/Warszawa
    Posty
    2,933

    Domyślnie

    to, ze ludzie nie mają oporów, żeby chustę w któej niosę dziecko komentować na głos, to akurat mi się podoba, bo wtedy można porozmawiać, i wyartykułowac kilka zachwytów nad zaletami noszenia w chuście. A to już jest sianie idei
    jakkolwiek nie staram się nikogo przekonywac tak z marszu, bo rzeczywiście zauważyłam, że to budzi opór... a sama już nie pamiętam jak to się stało, że ja się przekonałam
    ja od dwóch tygodni dużo "publicznie" noszę, spotkałąm się z samymi miłymi komentarzami i wiele nieznajomych osób się do mnie uśmiecha ustępują mi miejsca w kolejkach i w ogóle, co nie ma miejsca gdy chodze z wózkiem
    G- X 2009 E- VI 2003 M- XII 1998

    NaturalnaMama.pl - ot, zwykły sklep.
    Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi, Instruktor Shantala: PogotowieChustowe.pl

    konsultacje także poprzez SKYPE

  4. #4
    Chustomanka Awatar basiaT
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Szczecin/Świnoujście
    Posty
    854

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pati291 Zobacz posta
    Pojechałam z Hanią na zakupy do największego centrum handlowego w Szczecinie. Czułam się dosłownie jak kosmita. Co chwilę ktoś nas palcem pokazywał. Zresztą do tej pory widziałam tylko dwie mamy w chuście.
    Mnie najbardziej uderza to, że z góry zakłada się, że noszenie w chuście jest szkodliwe dla dziecka nic o tym wcześniej nie czytając. Nie wiem skąd się to bierze. I oczywiście czy nie lepiej w wisiadle.
    (OT: Jak w kółkowej z 2m facetem obok - to my)
    Ludzie chyba dlatego zakładają krzywdę dziecka, że utarło się kilka stereotypów (proste plecy na sztywnym materacu, betonowe buciki do nauki chodzenia itp.) a aktualizowanie i zgłębianie wiedzy nie jest naszą narodową cechą - choć jest wiele osób zadających rzeczowe pytania - wtedy odpowiadam na ile mogę informacyjnie.
    Na pytanie o wyższość wisiadełka - proponuję zawsze żeby potencjalny pytający powisiał sobie na własnych majciochach - mina rozmówcy warta jest tej odrobiny sarkazmu - głupi uśmiech przeradza się w zwątpienie i chyba zaczynają kumać istotę
    Przyjaciele są rodziną, którą sami sobie wybieramy.


    "Z
    abawki w stylu retro"
    "Na końcu tęczy"


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •