Skoro wazelina płynie...
lubię Twoje racjonalne podejście - nie od dziś czytam Twoje wypowiedzi
A avatar... to także jedno z moich ulubionych zdjęć (wykonane własnoręcznie). Nie ma jak skromność.

Wracając do meritum - może nie tyle że mnie irytuje, ale raczej jest dla mnie nierozumiałe takie agresywne podejście do wszystkiego (w tym do chust), co nie stanowi zainteresowania większości ogółu.
[Pewnie znowu zamotałam. Mam wybitny dar do nieumiejętnego/zamotanego doboru słów.]

Niemniej pozdrawiam wszystkich!