Zgadzam się z Tobą Kulko, wychowanie to nader delikatna kwestia. Posłuchać można (tym bardziej jeśli ktoś sam pyta), a podjęcie decyzji należy tylko niego.
Mnie raczej bawi czasami nieco infantylny język, a w zasadzie brak znajomości (?) terminologii. Gdzie w tym tkwi terrozyzm? - także jeśli chodzi o laktację.
Prawdy o chustach nie odkryłyśmy. Nader to stary wynalazek. Najbardziej chyba denerwuje mie wpadanie w skrajności. Ale jak świat światem, wszystkim się nie dogodzi...