Nas to wkurza,ale czasem sobie myślę,że w dobrej wierze można się trochę zagalopować.A wiadomo,że "nadgorliwość jest gorsza..."
Was nie wkurzają teksty o "chustowym talibie"??
Staram się mówić wokół o chustach, o zaletach noszenia itp.Ale nic na siłę,bo wychowywanie i opieka nad dziećmi to delikatna materia i nikt nie lubi być pouczany( ani nawet tak się czuć).
Chociaż rozumiem,że może człowieka ponieść,gdy widzi wisiadło z dzieciem przodem do świata

Ale źle i niedbale zawiązana chusta też może wnerwiać.
