http://deser.pl/deser/1,97052,758057..._porodzie.html
Może niekoniecznie 7 godzin po porodzie ale w sumie jest przecież wiele zajęć do których możnaby zabrać dziecko w chuście
http://deser.pl/deser/1,97052,758057..._porodzie.html
Może niekoniecznie 7 godzin po porodzie ale w sumie jest przecież wiele zajęć do których możnaby zabrać dziecko w chuście
Wow! Trochę hardcorowo, ale jak ktoś tak lubi to czemu nie
Rozalia( Rozi) mama Patryka 11.2005, Szymona 10.2008, Wojtka 03.2011 i Maćka 06.2019
A ja tam powiem, że po drugim porodzie to faktycznie mogłam już po kilku godzinach wrócić do pracy... I wtedy odkryłam, ze coś takiego jak obowiązkowe 8 tygodni macierzyńskiego jest okropną niesprawiedliwością, bo przez ten obowiązek kobiety są w pracy dyskryminowane, ale to takie OT... I dużo zależy od rodzaju pracy przecież.
Siaś 07.2007 Ninia 04.2009 i Lolek 12.2010
Kozdy cłek fce mieć swój rozum. Kóniec kóńcym telo rozumów, kielo ludzi. A godajóm, ze rozum jest jedyn! Jakoz jedyn, kie kozdy hebluje po swojemu.
no właśnie... wszystko jest względne. z jednej strony fajnie, ale z drugiej duża jest teraz presja na to, żeby po porodzie być mega pozbieraną i ze wszystkim sobie super radzić. mi było bardzo ciężko i takie teksty mnie jeszcze bardziej dołowały (całe szczęście już dawno to przepracowałam), bo czułam się jak ofiara, że nie potyrafię znaleźć czasu na prysznic, a inne osoby pracują...
Dla mnie to przegięcie a może pracoholizm? Wolałabym celebrowac te pierwsze chwile z maleństwem i z dala od pracy, obcych ludzi...
Ale każdy jest inny, a że w chuście do pracy, pewno jeśli praca na to pozwala![]()
Ja też nie propaguję powrotu tuż po porodzie, sądzę, że fajnie by było gdyby każda kobieta miała wybór, wg mnie dziś jest równie ciężko tym, które decydują sie pozostac w domu jak i tym, które chcą szybko wrócić do pracy - jedne i drugie są naciskane, bo ktoś uważa inaczej, zamiast słuchać własnego głosu, matki pozwalają sobą manipulować. Dla mnie super jest to, że ta kobieta mogła wrócić do pracy, mogła z dzieckiem i mogła w chuście. Super jest to, że dokonała takiego wyboru pokazując, że urodzenie dziecka nie wiąże się z zamknięciem kobiety na jakiś czas w domu, z dala od ludzi. Nie chcę przez to powiedzieć, że każdy tak powinien robić. Ale dla mnie to nie jest pracoholizm, ale właśnie umiejętność pogodzenia dziecka z rzeczywistością w jakiej przed urodzeniem go żyła. Nie widzę w tym nic hardcorowego... Ani złego. Wiele z was nieraz mówi o powrocie do korzeni, o noszeniu w chuście jako o pierwotnym przywiązaniu - ile kobiet w Afryce po porodzie leży i czeka aż się wszystko zagoi? Ile poświęca się tylko dziecku?
Nie chcę żeby ktoś uznał, że to źle, że poświęcam pierwsze chwile tylko maleństwu, ani tym bardziej, żeby młoda matka załamała się, ze nie jest taka silna i nie z wszystkim sobie radzi... Ale wiele osób chętnie wróciłoby do pracy wcześniej niż po macierzyńskim, gdyby miejsca pracy były na taką rzecz nastawione, gdyby można było w chuście, gdyby znalazło się miejsce do karmienia...
Siaś 07.2007 Ninia 04.2009 i Lolek 12.2010
Kozdy cłek fce mieć swój rozum. Kóniec kóńcym telo rozumów, kielo ludzi. A godajóm, ze rozum jest jedyn! Jakoz jedyn, kie kozdy hebluje po swojemu.
bardzo fajnie napisałaś
też pomyślałam o korzeniach chustowania...
szkoda, że nie ma w naszej kulturze tradycji douli lub po prostu miejsc, gdzie może się młoda mama zwrócić po wsparcie dla siebie, żeby, pomimo potwornego zmęczenia, huśtawki hormonalnej i zupełnego przewartościowania całego jej świata umiała odnaleźć to, czego ona chce, co dla niej będzie najlepsze, i nie przejmowała się tak bardzo tym, co myślą/robią inniwbrew pozorom dla niektórych to jest bardzo trudne, a niektórzy nawet nie wiedzą, że mogliby inaczej, bo od razu robią tak, jak myślą, że powinni. o.
edit: myślę też, że 'dobija nas' czasem właśnie ten wybór - np. w afrykańskim plemieniu kobieta wie, że jak urodzi, to stanie się to i to. my możemy do pracy, nie do pracy, nie wiadomo co jeszcze i to jest bardzo trudne, nie mamy tradycji, na którą możemy się powołać... tzn nie byłam nigdy afrykańską kobietą i na pewno jej życie ma wiele setek innych utrudnień (ekhem, brak wody na przykład?), ale od tej strony decyzyjnej pewnie jest bardze uporządkowane... niby taka wolność jest fajna, ale i niefajna czasem.
rozpisałam się![]()
Ostatnio edytowane przez kasia wska ; 19-02-2010 o 17:11
pracoholizm się leczy![]()
Gosia, mama Toli (25/10/2008), dawniej mimezis
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
7h po porodzie nawet usiąść porządnie nie mogłam i jedyne o czym marzyłam to wtulać się w malutką Zosieńkę![]()
Beata, mama Zosi (15.02.2009) i Mikolaja (6.01.2011), żona Łukasza
Julka (VII 2009), Kornelia (V 2013), Konstanty (IX 2014)
Mój blog szydełkowy: sylabelle.blogspot.com
FB: https://www.facebook.com/sylabellesylabelle
hmmm szybko się babeczka pozbierała, mnie by najbardziej przerażało to że tam tyle zarazków-w końcu to szkoła i takie maluczkie dzieciątko![]()
joanelle gdyby nie bylo obowiązkowych 14 tygodni macierzynskiego (nie 8) to by niektorzy pracodawcy to wykorzystywali i kobiety musialyby zaraz wracac do pracy
ale jak pracodawca jest wrednym dupkiem to moze sprawic ze kobieta wroci do pracy nawet jak jej obowiazkiem jest siedzenie teraz dzieckiem
ogolnie i tak zle i tak niedobrze
Wiecie co, mnie się wydaje że to po prostu szok poporodowy. Zdarza się.
Kasia, mama Majki (30.04.2009), doradca po kursie podstawowym Die Trageschule®
w w w . p r z y t u l m n i e m a m o . p l
Też o tym pomyślałam.... ona jak ona, miała siły, chciała ok, ale kilkugodzinne dziecko w szkole to już moim zdaniem przesada. Noworodek i tłum dzieciaków, nawet jak jest dyrektorką to korytarzem przejść musiała.
A podziwiam tą Panią. Ja do tej pory mam czasem problem wziąść prysznic, bo moje dziecko robi wrzask jak tylko się zamykam w kabinie a ucina sobie jedną drzemką przez dzień:-/ Tak więc kobitka naprawdę musiała mieć wprawę
Wiecie co, mi się już skońćzyło 20 tygodni macierzyńskiego i za niedługo wracam do pracy. I jak tak patrzę na to moje maleństwo, to mi sie płakać chce, że nie będę mogła jej cały dzień tulić i przyglądać się jak choćby atakuje kolejną zabawkę.... Dla mnie macierzyńskie mogło by i rok trwać....
cudownie że kobieta miała wybór, ale czy dziecko też taki miało ?
hmmmm sama nie wiem, nie wiem czy szkoła to dobre miejsce dla człowieka który kilka godzin wcześniej pokonał z olbrzymim trudem drogę na świat.
Doradca-Partner Akademii Noszenia Dzieci
Kuba (27.01.02), Lola (17.12.03), Kinia Antosia (5.08.06), Kamila Dyś (31.08.08)
and life's like an hourglass glued to the table,
No one can find the rewind button girl
So cradle your head in your hands.
And breathe, just breathe, whoa breathe, just breathe