Ponieważ na moich płatkach mydlanych pisze do prania pieluszek, bielizny niemowlęcej i ubranek dziecięcych z bawełny i lnu, postanowiłam uprać w nich wszystkie bawełniane pieluchy. Uprały się bardzo ładnie. Dodałam też sody. Bawełniane piorę w 90 stopniach.
Po praniu w persil sensitive do białego pieluszki były sztywne a po płatkach miękkie co mnie bardzo mile zaskoczyło. Nie wiem jak będzie z plamami po kupkach bo u nas kupki do nocnika trafiają. Będę też próbowała uprać ubranka.
Czytałam na necie, że w mydle nie powinno się prać tkanin sztucznych. Polar i mikrofibra odpada. Jednak bawełniane zgodnie z instrukcją na opakowaniu płatków widać, że chyba można uprać.
Tylko teraz w czym prać kieszonki i wkładki mikrofibrowe i otulacze. Pomyślałam, że w BioD ale on zawiera środki wybielające więc nie wiem.
Czy są jakieś proszki ekologiczne do prania kolorowego?



Odpowiedz z cytatem







). No i co tam moje piękne oczy zobaczyły? Że na jedno pranie mało zabrudzonych rzeczy potrzeba grubo ponad 200 ml proszku...
Przecież to szklanka cała i jeszcze kawałek! Czy oni poszaleli? A ja wsypałam łyżkę, do tego łyżeczkę Nappy Fresh'a i sobie tak piorę radośnie... w samej wodzie 
