U nas kieszonka wchodziła w grę tylko w domu,bo krócej się nosiliśmy.Na spacery tylko 2x.Wojtek wolała.
Ale rzeczywiście to trudne wiązanie i długo musieliśmy ćwiczyć,żeby porządnie wiązać.
Dla nas super sprawą były warsztaty,na których doświadczone "motaczki" pokazały jak to robić prawidłowo.Sami dużo dłużej byśmy do tego dochodzili.



Odpowiedz z cytatem





