Mój ma prawie 2 lata, używamy jednorazówek, ale nocniki pojawiły się już jakiś 10 miesięcy temu i próbowalismy nienachalnie go zachęcić do korzystania. Całe lato biegał z gołą pupą albo w wielorazówkach - żeby czuł mokro (zimą mi się nie chce używać, bo długo schną i bardziej to kłopotliwe). Latem widać było, że jeśli chodzi o siku, to cos już łapie, ale kupa była całkowity zaskoczeniem - np. latał sobie nagi i coś go znienacka atakowało z tyłu - a to kupa była właśniePotrafił zrobić w biegu i był autentycznie zaskoczony, że coś mu z tyłu wypadło. Bardzo to smieszne było. Od lata okresowo próbowaliśmy go bardziej zachęcić do nocnika, a ponieważ nie przynosiło to skutków - odpuszczliśmy. Założyłam, że jeśli do tej pory się nie uda, to latem zdejmiemy pieluchy i będzie chodził w majtkach - aż się nauczy.
A tu w zeszłym tygodniu nagle sam stwierdził, że on usiądzie na nocnik i zrobił siku. I już od kilku dni sam lub na nasze zapytanie siada na nocniku i robi co trzeba - na razie 1 lub 2 razy dziennie, ale to już duzy postęp. Oczywiście bijemy brawa i chwalimy, ceremonialnie wylewamy do ubikacji. Mamy też książeczkę o nocniku, którą często czytaliśmy i czytamy.
Jeśli chodzi o wstrzymywanie, to Hektor miał podobnie z kupą - jeśli widzielismy, że się zbiera i sadzaliśmy go na nocnik, to nie robił. Po pól godzine siedzenia poddawalismy się i zakładaliśmy pieluchę i wtedy robił kupę, ale dopiero po kilku godzinach. Więc zaprzestaliśmy tego, bo uznalismy, że go to stresuje i efekt jest odwrotny od zamierzonego.
Więc mój wniosek na ten moment jest taki, że jeśli da się dziecku warunki do odpieluchowania i będzie się je zachęcało, to we właściwym dla siebie czasie dziecko zacznie korzystać z nocnika.
2 lata to nie tragedia, choć przez porównanie z dziećmi przyzwyczajonymi do EC może się tak wydawać![]()