Też pomyślałam o wielo. Niech poczuje, że ma mokro, to siusianie pod siebie przestanie byc takie wygodne i przyjemne. Zwykła tetra wystarczy, nie trzeba zaraz kupować super drogiego zestawu.
nie sądzę żeby wielo coś dały.
to kwestia też okresu rozwojowego dwulatka.
zdjąć pieluchy definitywnie i konsekwentnie,a nocnik postawć na widoku.
to jedyne wyjście.powiedz koleżance że ma kategorycznie nie zakładać pieluchy.
jak już syn nie wytrzyma to zsika się pod siebie i to pierwszy krok do nauki.
i jak mantrę powtarzać,że sikamy do nocnika.
Marysi zdejmuję pieluchę o 7 rano,o 14 zazwyczaj zasypia i dopiero wtedy sika (ja jej zakładam we śnie pieluchę).
najpierw tak nas to niepokoiło,że zakładałam jej pieluchę ok.12.i to był błąd.
dopiero po miesiącu weszła w etap sikania pod siebie i mogliśmy zacząć naukę sikania w nocnik.po następnym zaczęła łapać o co chodzi.
po prostu trzeba zdjąć pieluchę i trzymać się tego.mimo zasikiwania podłóg czy wręcz totalnego nie sikania.
Maria z tych,co im mokro nie przeszkadzało dwa lata, ten chłopczyk tak samo może mieć.
Na siłe nie ma co bo będzie jeszcze gorzej, trzymać tez nie może bo ryzyko zapalenia pęcherza jest, wspomagać sie wielo i zachęcać, są chyba nawet książeczki do nauki nocnikowania, opowiadać, czytać, za każdy maleńki nawet sukces chwalić.
wiesz, dziecięcy organizm trzyma inaczej niż dorosłego.nic mu nie będzie,Maria najdłużej wytrzymywała od 7 do 18 (też się niepotrzebnie baliśmy).po tygodniu zaczęła popuszczać tak minimalnie że nie zauważaliśmy nawet,a potem zsikała się pod siebie jak popołudniu mąż z nią szalał i zwieracze nie wytrzymały.
jest jeden plus-na pewno synek koleżanki ma już tak rozwinięte trzymanie moczu,że nadaje się do nauki.
myślę,że też minimalnie po troszku popuszcza,tylko tego nie da się zauważyć.
najlepiej getry mu zakładać przy gołej pupie,wtedy czuć minimalną wilgoć na materiale.
i zero stresu,po prostu olać sprawę co jakiś czas godziny mówiąc tylko: "a jak nie ma pieluszki,to gdzie siusiamy? do nocnika."
to że nie sika w nocnik jak go posadzą to normalne a nagrody za siku to wybij koleżance z głowy,bo potem tylko za słodycze ędzie siusiał.
trzeba dać chłopakowi czas i nic mu nie będzie na pewno.
zapomniałam-mają mu dawać jak najwięcej płynów,niech je zupy i pije ile zechce.i bawi się w absorbujące zabawy. no i ...śmiech pomaga
Marysia już kilka razy ze śmiechu zsikała się w majtki![]()
Ostatnio edytowane przez magda1980 ; 11-02-2010 o 11:39
a ja jestem zdania żeby przeczekać... to taki okres dziwny... Nellka też tak miała i nic nie pomagało, ani wielo, ani ściągnięcie pieluchy... wcześniej był nocnik potem znów tylko pielucha... więc odpuściliśmy i chodziła w pieluchach... oczywiście przypominaliśmy o nocniku, o nowej różowej desce itp, przeszliśmy na jednorazówki majteczki treningowe... pewnego dnia sama usiadła na nocnik i znów zaczęła się załatwiac na nocnik lub na sedes... teraz praktycznie jej się nie zdarza w majtki...
czasem po prostu trzeba odpuścić i dać dziecku trochę czasu... potem znów spróbować... pamiętam że my podchodziliśmy do odpieluchowania kilka razy... nie ma zlotego lekarstwa - każde dziecko jest inne...
edit: aaa jeszcze książeczka dostana od Stasiu gdzie dziewczynka rano siusiała na nocnik była długo ulubioną książeczką![]()
Wataha: Nelly: 14/06/2007Lilly i Zuzka: 15/09/2010
![]()
http://zakamarek.eu - targowisko rzeczy różnych
http://shewolf-foto.blogspot.com - moja pasja
2014 będzie nasz!
Ja bym odpuściła. Założyłabym pieluchę i zdjęła za kilka miesięcy. Może się dziecku zmieni jak mu się da spokój.
Z synem też miałam okres toczenia bojów. Lał w tetrę i mokro mu nie przeszkadzało. Zdjęłam pieluchę i oszczywał cały dom. Perfidnie stawał obok nocnika i lał na dywan. I jeszcze się ze mnie śmiał
Ponownie podjęłam próbę odpieluchowania jak miał 2,5 roku. W kilka dni było po sprawie. Od razu przestał sikać w nocy i po tygodniu nie zakładałam pieluchy nawet na noc.
Teraz z córą jestem totalnie wyluzowana. Nawet jak mi się odpieluchuje w wieku 3 lat to co ??? Najwyżej jeszcze sobie jakieś kolorowe nowości pieluszkowe potestuję, a co![]()
Mój ma prawie 2 lata, używamy jednorazówek, ale nocniki pojawiły się już jakiś 10 miesięcy temu i próbowalismy nienachalnie go zachęcić do korzystania. Całe lato biegał z gołą pupą albo w wielorazówkach - żeby czuł mokro (zimą mi się nie chce używać, bo długo schną i bardziej to kłopotliwe). Latem widać było, że jeśli chodzi o siku, to cos już łapie, ale kupa była całkowity zaskoczeniem - np. latał sobie nagi i coś go znienacka atakowało z tyłu - a to kupa była właśniePotrafił zrobić w biegu i był autentycznie zaskoczony, że coś mu z tyłu wypadło. Bardzo to smieszne było. Od lata okresowo próbowaliśmy go bardziej zachęcić do nocnika, a ponieważ nie przynosiło to skutków - odpuszczliśmy. Założyłam, że jeśli do tej pory się nie uda, to latem zdejmiemy pieluchy i będzie chodził w majtkach - aż się nauczy.
A tu w zeszłym tygodniu nagle sam stwierdził, że on usiądzie na nocnik i zrobił siku. I już od kilku dni sam lub na nasze zapytanie siada na nocniku i robi co trzeba - na razie 1 lub 2 razy dziennie, ale to już duzy postęp. Oczywiście bijemy brawa i chwalimy, ceremonialnie wylewamy do ubikacji. Mamy też książeczkę o nocniku, którą często czytaliśmy i czytamy.
Jeśli chodzi o wstrzymywanie, to Hektor miał podobnie z kupą - jeśli widzielismy, że się zbiera i sadzaliśmy go na nocnik, to nie robił. Po pól godzine siedzenia poddawalismy się i zakładaliśmy pieluchę i wtedy robił kupę, ale dopiero po kilku godzinach. Więc zaprzestaliśmy tego, bo uznalismy, że go to stresuje i efekt jest odwrotny od zamierzonego.
Więc mój wniosek na ten moment jest taki, że jeśli da się dziecku warunki do odpieluchowania i będzie się je zachęcało, to we właściwym dla siebie czasie dziecko zacznie korzystać z nocnika.
2 lata to nie tragedia, choć przez porównanie z dziećmi przyzwyczajonymi do EC może się tak wydawać![]()
As a mother you learn what it is to be both martyr and devil. Rachel Cusk
ale w czym problem? dwulatek nie ma obowiązku sikania do nocnika
jeśli nie chce, to widocznie nie jest gotowy. lepiej przeczekać kilka tygodni i spróbować znowu.
też uwierzyłam w magiczną granicę dwóch lat i próbowałam jankę w grudniu odpieluchować. wytrzymałam tydzień sikania gdzie popadnie. po czym założyłam z powrotem pieluchę i przestałam męczyć ją i siebie.
teraz janka często chodzi bez pieluchy, ale kiedy czuje, że będzie siku, przynosi pieluchę z szuflady i prosi, żeby jej nałożyć. przynajmniej wiem, że potrafi kontrolować pęcherz. dobre i to.
nocnik stoi, przypominam jej o nim, czytamy nocnik maksa i liczę na to, że w końcu sama załapie, o co chodzi.
nic na siłę.
2007, 2009, 2016
moja córka właśnie skończyła 2 lata i też sika tylko w pieluchę. zrobiła raz kupę do nocnika, siku kilka razy, ale na razie jej to nie odpowiada![]()
Hela jest z tych, co im mokro nie przeszkadza, może mieć nawet całe rajtuzy przemoczone, ale zabawy nie przerwieTo, że zaczęła wołać, jak zrobi kupę w pieluchę, to już ogromny sukces, bo jeszcze do niedawna z kupą też potrafiła biegać, dopóki sama się nie zorientowałam.
Zachęcam ją do załatwiania się na nocnik czy na kibelek, ale bez przymuszania. Jak chce, to ją sadzam, najczęściej jednak mamy pusty przebieg, bo Hela sobie siedzi, bawi się papierem toaletowym, czyta bajeczkę, a potem schodzi i mówi - "założyć pieluchę". Moim zdaniem nic na siłę, bo można osiągnąć odwrotny skutek. Nie mam ochoty stresować ani siebie ani jej. A któregoś pięknego dnia Hela załapie, o co chodzi.
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
a właśnie,nie sadzać na siłę,nie podstawiać nocnika,po prostu często mówić że sika się do nocnika.dziecku to się gdzieś w główce utrwali i niedługo samo po prostu siądzie i się wysiusia.
U nas dokładnie to samo
Czytamy książeczkę o Basi (Nocnik nad nocnikami) i Aniela wie o co chodzi, ale zrobić nie chce.
Próbowałam zakładać tetrę i otulacz, ale krzyczy, że "to nie", więc jesteśmy na jednorazówkach.
I też mam taką nadzieję, że pięknego dnia załapie.
A zaraz będzie rodzeństwo, więc już zupełnie jej nie zmuszam, czytałam, że to zły moment.