Pokaż wyniki od 1 do 20 z 45

Wątek: Pouch JENDRULINO

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar olka
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Plewiska/k.Poznania
    Posty
    1,057

    Domyślnie

    Testowałyśmy pouche w 3 rozmiarach, najbardziej podpasował nam rozmiar M, a także jego kolorystyka: z jednej strony fiolet z białymi kwiatami, z drugiej czarny materiał - ładnie to się komponowało. Pouche super wykonane, solidny materiał, ładne wzory materiałów. Wypełniane brzegi pod nóżkami fajny patent (choć na początku myślałam, że to ochraniacze na plecki dzieci )! Dziecię noszone wydaje się bezpiecznie siedzieć i nie bałam się pójść nawet na dłuższą wyprawę.
    Bardzo polecam wszystkim, którzy zastanawiają się nad wyborem poucha!
    A do tego super wykonana instrukcja
    Zuzu (styczeń 2010), Kalina (wrzesień 2012)
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci, Instruktor masażu Shantala. Bliskość na starcie - ja w sieci
    W Poznaniu też nosimy


  2. #2
    słoneczny_blask
    Guest

    Domyślnie

    ...
    Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask ; 01-01-2014 o 16:12

  3. #3
    Chustonoszka Awatar Kolka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    126

    Domyślnie

    Ja też opóźniona z recenzją, ale to przez paskudne choróbska...
    Muszę się przyznać, że nie mam doświadczenia z pouchami. Trochę mi ciężko było umieścić w nim Jaśka, bo w S było nam za ciasno, a w M nieco mi Jasiek odstawał. Myslę, ze to jednak kwestia braku wprawy i w końcu chyba bym się z tą M-ką dogadała (z resztą zastanawiam się nad zakupem, więc moze będę miała szansę poćwiczyć).
    Generalnie podzielam zdanie dziewczyn: pouche ładnie uszyte, z fajnych materiałów Bardzo dziękuję za możliwość testowania

  4. #4
    Chustofanka
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Krk
    Posty
    335

    Domyślnie

    Przede wszystkim ogromne podziękowania za możliwość testowania, a mogłam dłuuugo, bo długi weekend mi się trafił
    Przyszły, jak wiadomo trzy modele pouchy
    - JUMI – jednokolorowy turkus (największy, rozmiarowo porównywalny do testowego poucha LL)-podejrzewam, że to „L”
    - JENA – dwustronny średni (najwięcej przez nas noszony) – chyba „M”
    - JINA – najmniejszy też dwustronny (na nas niestety za mały, a szkoda, bo bardzo mi się podobał) – raczej „S”
    Niestety nie było rozmiarówki na nich napisanej, więc jak je rozłożyłam, to dopiero wtedy wywnioskowałam, który jaki jest-znaczy na Jumi było, że „1” (nie wiem co znaczy?) albom ślepa totalnie i nie wyczaiłam w pozostałych
    Nam najbardziej pasowała Jena-rozmiarowo na ubranie domowe była idealna, mała super przylegała, była tak słodko wtulona we mnie, że aż miło nam się nosiło, ale tylko po domu… Otóż na zewnątrz była za ciasna, a większy rozmiarowo Jumi dużo za duży;( także jak się wybraliśmy w teren na testowanie, to dobrze, że zapobiegawczo wzięłam wiązankę
    Tkanina - super miła w dotyku we wszystkich przypadkach, z tym że Jumi i Jena miały zbliżoną do siebie grubość, właściwie, to dość cienkie były, jak dla mnie fajnie, bo nie grzałam się w niej w domu zaś Jina już była od nich troszkę grubsza (zbliżona do LL), ale wytrzymałe i sprawiały wrażenie trwałych, nie widać było śladów użytkowania.
    Bardzo fajny pomysł z woreczkami na poucha, choć gapa ze mnie, bo jak brałam ze sobą to zapomniałam o woreczku, który został w pudełeczku w domu
    Jeszcze bardziej podobał mi się pomysł z wypełnieniem pod kolankami, nareszcie nie miałam wrażenia, że małą coś uciska, czy się wrzyna! Rewelacja! Fakt, troszkę więcej miejsca przez to zajmuje pouch, ale i z tym jakoś da się poradzić
    Co do nośności, to nosiłam moje prawie 8,5kg dzieciątko (moje duże nie chciało) i potrafiłam nosić i godzinę jak dobrze rozłożyłam na ramieniu bez żadnego uwierania!
    Oczywiście jeszcze trzeba dać plus za instrukcję – bardzo przystępna! Choć na początku się zagubiłam ze złożeniem, żeby wypełnienie było pod nóżkami, a nie przy główce, ale kilka prób i wyszło
    Mam nadzieję, że nic nie przegapiłam, jak cos to doedytuję
    Ogólna ocena najwyższa z najwyższych!
    Aga, mama dwóch skarbów W (maj 2008) i H (luty 2010)

  5. #5
    Chustofanka Awatar skrzywka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    212

    Domyślnie

    jessss jaka ja tępa jestem... myślałam, że jena i jina to ten sam rozmiar i nosiłam tylko w jenie... w sumie wydaje mi się, że było ok, tylko mi się z ramienia w stronę szyi zsuwał. Ale generalnie jestem zachwycona Świetny pomysł z tymi wałeczkami pod nóżkami dziecka. Bardzo miły w dotyku materiał. Może kolory nie moje, ale to dla mnie sprawa raczej drugorzędna. Faktem jest, że doceniłam pouche dzięki jendrulino. Bardzo praktyczna sprawa. Zimno jest a ja małego dałam radę w samochodzie wrzucić w poucha. I przelecieć z nim pod kurtką do urzędu Bomba sprawa
    06.06.2010

  6. #6
    Chusteryczka Awatar mamafranka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Wejherowo
    Posty
    1,722

    Domyślnie

    no to i ja coś napiszę. Na testy się nie doczekałam, zakupiłam własnego i.... miłośc od pierwszego noszenia. Młody pokochał noszenie na biodrze, a to cud bo na wiązankę ostatnio się obraził i krzyczał jak tylko wyjmowałam. My nosimy się tylko po domu, bo zima i na kurtkę nie wcisnę, ale w domu nas ratuje.
    Ale do rzeczy, pouch wykonany bardzo starannie, ogromne brawa za wałeczki, nie martwie sie ze Młodego cos uciska. Mimo, ze to mój pierwszy pouch to nie miałam żadnych problemów z zakładaniem, a do wprawy w wywijaniu doszłam po dwóch noszeniach. materiał mocny, taki jakby lekko atłasowy, czepliwy, nic nie osiada i dobrze otula dziecko. Jak dla mnie bomba. Poucha oceniam na 5+

    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny, narysować słońce roześmiane, zbudować domek z klocków. Małe raczki potrafią spleść się nad szyją i otrzeć łzy. W małych rączkach mieści się cała miłość.

  7. #7
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    1,533

    Domyślnie

    Ha po raz pierwszy napisze nie swoja recenzje, niestey całkowicie nie dogadałam się z pouchem. Alle mój nie- mąż za to tak
    Przyszły do mnie trzy testowe, ładne dobrze odszyte z osobnymi woreczkami na każdy z nich. . Wzmocnienie chusty bardzo porządnie wszyte, stabilne i elastyczne- nie przeszkadzało w noszeniu, nie uwierało. Nie- mąż nosił sporo, twierdzi, że młoda nie osiadała i nosiło się całkiem wygodnie. Duży plus za przejrzystą instrukcje.

  8. #8
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    131

    Domyślnie

    Dzisiaj pouche testowe od nas dalej polecialy;(Wczesniej kupilam swojego wlasnego,ale okazal sie byc dla nas za maly,nie trafilismy tez z rozmiarem w testowych,ale pomimo tego pouche oceniam na bdb.Wykonane ze starannoscia,materaly sliczne,waleczki pod nozki dziecka fantastycznie sie sprawdzaja,nic bym nie zmieniala,chyba tylko rozpoczelabym powszechna nauke pomiaru ciala aby dobrze dobrac poucha,bo z tego co zauwazylam nie tylko ja mam problem z prawidlowym dobraniem rozmiaru poucha.Bardzo dziekuje za mozliwosc testowania i przesympatyczny kontakt meilowy

  9. #9

    Domyślnie pouchyki

    Witam,
    z góry przepraszam za opóźnienie w recenzowaniu. Bardzo serdecznie dziękuję za to, że mogłam chusty dotknąć, popodziwiać, hmm, częściwo potestować...
    Mam wrażenie, że moje spostrzeżenia mogą okazać się mało pomocne bo nie trafiliśmy z rozmiarem... Dwa mniejsze pouchyki (rozmiar M i S) mało się różniły de facto wielkością, w żaden się nie mieściliśmy swobodnie (włożyć dzieciątko jeszcze jakoś szło ale potem wyjąć, męka pańska). Testowaliśmy więc brązową L, która z kolei okazała się za duża - synek trochę "wisiał" i wywinięcie ramienia niewiele dało. No ale cóż, podzielę się tymi wrażeniami co mam ale z zaznaczeniem, że testowałam niedobraną rozmiarem sztukę, moja opinia może być więc nieprzydatna.
    Otóż: materiał brązowego poucha mocny, sztywny jakby satynowy, budził zaufanie. Wypełnienie pod nóżkami niby fajny pomysł ale przez to trudno było wyciągnąć materiał między mnie i synka i bałam się, że mi moje szczęście wypadnie, materiału jakby za mało albo się w trakcie noszenia wysuwał ? Niestety ramię po dłuższym noszeniu bolało (jakieś dwie godziny bo mały od razu zasnął). Chustę trudno było złożyć przez te zgrubienia na nóżki, miałam problem żeby ją do tego woreczka z powrotem zapakować... O kurcze, same minusy ! Ale moją recenzją, jak zaznaczyłam z góry, nie należy się zbytnio przejmować z powodów wyżej opisanych więc mogłam sobie "pozwolić".
    A tak na "węch" to ten różowy pouchyk bardzo, bardzo mi się spodobał, materiał lepszy, bardziej miękki, eleganckie kolory i tego zgrubienia pod nóżkami jakby mniej, może dlatego, że w ogóle chusta mniejszych rozmiarów?
    Jestem posiadaczem kieszonki Kasi starego typu, frotkowej, zresztą jestem z niej bardzo zadowolona ale jest tak zużyta, przeżuta etc., że myślimy o nowej jakieś kieszonce. Porównując te pierwsze pouchyki i te, które miałam teraz w rękach - olbrzymi postęp, brawo Kasiu...Choć, tak jak wspomniałam, stary błękitny frotowy pouchyk służy nam wiernie tyle miesięcy i jest niezastąpiony - malutki, mocny, dobrze nosi (bez bóli ramion, a mały sobie lubi przysnąć), cóż chcieć więcej? Ups przepraszam, ale to nie tutaj recenzje tych pouchy oczywiście w innym miejscu.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!


  10. #10
    Chustonoszka Awatar lubawa
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    60

    Domyślnie

    Od razu na wstępie dziękuję za możliwość testowania, był to nasz pierwszy udział w podobnej imprezie
    Testowałyśmy rozmiary M i L, niestety Ninka musi sporo podrosnąć albo ja schudnąć, gdyż niestety żaden nie pasował idealnie. Z kolei z instrukcji dopasowywania rozmiaru na stronie wynikałby mniej więcej rozmiar XL, także testowanie naprawdę sporo pomaga. Z samego noszenia pewniej czułam się w M-ce, bo dziecko dobrze przylegało, mogłam dać wymaganego całusa w czółko , ale na dłuższą metę zupełnie nie dałoby się nosić przy takim ściśnięciu. I strasznie ciężko wyjąć dziecko.. W L-ce Ninka obsuwała się mocno w dół podczas chodzenia i było przez to ciężej. Wywninięcie na ramieniu nie dawało też wystarczającego podparcia plecków. Mam wrażenie, że do prawidłowego dobrania rozmiaru istotna jest też szerokość w ramionach noszącego i rozmiar dziecka.
    Kieszonki wizualnie bardzo mi się podobały, najbardziej purpurowa M-ka. Starannie uszyte, z wypełnieniem pod kolanka dziecka, w rewelacyjnych, praktycznych woreczkach do przechowywania/transportu. Nie zauważyłam śladów używania, prezentują się bardzo dobrze, na pewno długo posłużą. Materiał M-ki wydał mi się fajniejszy niż brązowej L-ki, nie tylko wizualnie, jest cieńszy, mniej sztywny i chyba lepiej pracuje podczas noszenia.
    Ogólnie polecam!
    Nina IX 2010

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •