-
Chustomanka
Dziewczyny - ja opiszę moje doświadczenia z córką w kwestii odpieluchowania - zaczęłyśmy jak miała ok. 1,5 roku, od urodzenia była wyłącznie na jednorazówkach i w dzień chodziła do żłobka.
Akurat była zima (połowa stycznia) po powrocie z pracy/ żłobka ściągałam małej pampersa i wkładałam trenerki (miałam tylko 1 parę), do środka tetrę, żeby trochę wchłonęła (łóżko, kanapa, fotele zabezpieczone podkładami nieprzemakalnymi)
Jak zsikała, natychmiast zmiana łącznie z trenerkami bo całe mokre i dalej sżły zwykłe rajstopki, ewentualnie spodenki z tetrą w środku. Tak do 3 zmian czyli jakieś 2- 3 godz dziennie- najczęsciej do kąpieli przed spaniem:
Generalnie świadomość sikania u córki ewoluowała:
- na początku (tzn. jakiś tydzień, dwa), łaziła z mokrą pupą i nic a nic jej nie przeszkadzało
- następny etap: swiadomość ze ma mokro - po zsiakaniu się szła do mnie na takich szeroko rozstawionych nogach
- jeszcze później: zaczęła mówić "siii" w momencie kiedy akurat robiła.
I jeszcze jedno: niezależnie od wyżej opisanych postępów w świadomosci zsiakania się - kiedy miała na tyłku pampersa nic a nic jej nie przeszkadzało, nie dawała żadnego znaku itp.
Przy czym zanaczam że cały czas chodziła do żłobka, akcja odpieluchowywania nie była konsekwentna i systematyczna (np 3 dni w tygodniu, czasmi tydzień przerwy, czasami bez pamka cały weekend)
Potem była przerwa ok 1,5 -2 mies w naszym odpieluchowaniu i zaczał się maj, czerwiec - więc znów wróciłyśmy do akcji, przy czym już przechodziła "indoktrynację nocnikową" - siadać nie chciała na nocnik ale teoretycnie wiedziała co i jak. Przez 2 tyg na przełomie maja i czerwca pilnowała ją babcia (ach te babcie, mają cierpliwość i swoje sposoby), nie chodziła do żłobka i jakoś tak nastąpił zwrot w wołaniu na nocnik - ale tylko wtedy kiedy nie miała pampka na sobie i była w samych majteczkach (już bez trenerek i w ogóle tetry).
Na 2 tyg wakacjach biegała coraz częściej w samych majteczkach, coraz częściej wołała na nocnik ale miała opory przed sikaniem na trawkę - a wiadomo, ze nie zawsze można było wziąć nocnik ze sobą (czyli pampersy na zmianę z samymi majteczkami).
W lipcu (kończyła 2 lata) była odpieluchowana w domu i na działce (ale na dworze robiła siii tylko do nocnika, wysadzanie na trawkę nic nie dawało - miała opory przed sikaniem w ten sposób,a jak tylko się naciągneło jej majteczko to momentalnie były mokre) , oczywiście zdarzały jej się sporadycznie wpadki.
Na spacerach cały czas pampers aż do września (po wkacjach nie wróciła do złobka) kiedy to babcia jej wytumaczyła, że sikając na trawkę podlewa ją i listeczki będą lepiej rosły.
W nocy niestety nie jest odpieluchowana nadal - leje 2-3 razy w ciągu nocy, próby wybudzania jej na nocnik końćzą się wielką histerią.
Od ok 2 tyg ma wielorazową na noc (Wonderoos), jak nam nie wyschnie to otulacz i tetra - ale ani w jednym ani w drugim nie czuje zsikania się podczas snu.
Kiedyś tylko raz spała bez pieluchy i obudziła się przyszła do nas do sypialni i mówi"mamusiu mam mokre spodnie".
Więc podejrzewam, ze najskuteczniej byłoby jej nie zakładać żadnej pieluchy na noc, ale wtedy muszę się liczyć z codzienną zmianą pościeli i problemem z zasikaną kołdrą i poduszką bo córka śpi "w cały świat" - wzdłuż w poprzek, z nogami na poduszce, na ścianie i we wszelkich możliwych kombinacjach.
No i w duchu znów liczę na babcię - w marcu do nas przyjedzie na dłuzej, będzie spała obok dziecka na wysuwanym łóżku, więc pewnie będzie czujna w kwestii kręcenia się dziecka czy też w miarę szybko wyłapie fakt zsikania się zanim mokra pupa zmarznie.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum