Testowałam Blękitny Poranek.
Chusta nad wyraz miła w dotyku. Mimo, że od babolka, nie miała żadnych baboli.
Zamotałam z niej plecaczek prosty i nieco mnie nerw ogranął- w czasie spaceru wysunęła się nieco spod pupy. Poprawki z dziecięciem na pleach to wyżśza szkoła jazdy, bo chusta jest rzeczywiście dość śliska. Na plus-łatwość motania i mega zgrabny węzełek. Ona w ogóle taka... fajnie wymiarowa. Kolor...hmm... kwestia gustu->ten wybitnie "niemój".
Fajna chusta na lato, ale niekoniecznie muszę ją posiadać.



. Kolor...hmm... kwestia gustu->ten wybitnie "niemój".
Odpowiedz z cytatem
