Pokaż wyniki od 1 do 20 z 56

Wątek: kolor chusty a osobowosc;)

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar anmuszka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa Bemowo
    Posty
    1,345

    Domyślnie

    A ja jak zawsze nienawidziłam różu to teraz mam dwie różowe, i jedną czerwoną. Moja pierwsza była niebieska ale coraz częściej myśle żeby ją sprzedać.

  2. #2
    Chustofanka
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Szczecin/Żary
    Posty
    493

    Domyślnie

    Ja uwielbiam zielenie- Nati, Fiolety- Zara i brązy i czerwienie tyle, że w tych kolorach brak (jeszcze) chust
    W tych kolorach również jest moja garderoba lekko agresywna ale gdy trzeba zrównoważona ...

  3. #3
    Chusteryczka Awatar franciszka
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    53° 07' N 23° 10' E
    Posty
    2,554

    Domyślnie

    Pierwsza moja chusta, to bebina znaki zodiaku (oczywiście scorpio - jak ja i Młoda) kupiony tu od magdy i lekko na fiolet zafarbowany
    I nie chodziło tu o kolor lecz o fakt scorpioni
    Druga, to miała być na lato: elleroo claudia - zgaszone, jesienne czerwienie - kolorki moje, ale jakaś taka smutna mi się wydawała... sprzedałam - troszkę żal, ale....
    Trzecia moja chusta to: dolcino capri - kocham nas w tych niebieskościach - troszkę, się bałam, że mogą być za zimne te niebieskości, ale okazały się strzałem w 10! I świetnie pasują nam do koloru oczu mamy i córci
    W zamian za ellaroo kupiłam sobie - i Młodej Storchenwiege Leo rouge. Piękna czerwień, zwraca na nas uwagę - co czasem lubię
    Mamy bawełniana kółkową w pięknej, soczystej zieleni - na szybkie wypady.
    MT mamy z szarej bawełny,a na mojej stronie jest piękna wiosenna - kwiatowa łąka
    Zakolejkowałam na chustostraganie neobulle simonn - uwielbiam połaczenie turkusu i brązu na sobie
    I jeszcze hoopediz delhi do przeszycia na kółkową

    M. X.08 [*] M. X.12

  4. #4
    Chustoguru Awatar grimma
    Dołączył
    Sep 2007
    Miejscowość
    joli bord - warszawa
    Posty
    6,105

    Domyślnie

    zmieniło mi się
    nie kupilabym inki.

    na warsztatach z przyjemnością wiążę się w zielone chusty, marzę o warsztatowej Ulli, i czymś fioletowym..
    zmieniłam się tak czy inaczej...
    "za każdym razem, kiedy sprawiasz przykrość swojemu dziecku, powinieneś wrzucić do skarbonki dolara na jego przyszłą terapię"

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •