A ja jak zawsze nienawidziłam różu to teraz mam dwie różowe, i jedną czerwoną. Moja pierwsza była niebieska ale coraz częściej myśle żeby ją sprzedać.
A ja jak zawsze nienawidziłam różu to teraz mam dwie różowe, i jedną czerwoną. Moja pierwsza była niebieska ale coraz częściej myśle żeby ją sprzedać.
Ja uwielbiam zielenie- Nati, Fiolety- Zara i brązy i czerwienie tyle, że w tych kolorach brak (jeszcze) chust![]()
W tych kolorach również jest moja garderoba lekko agresywna ale gdy trzeba zrównoważona...
Pierwsza moja chusta, to bebina znaki zodiaku(oczywiście scorpio - jak ja i Młoda) kupiony tu od magdy i lekko na fiolet zafarbowany
I nie chodziło tu o kolor lecz o fakt scorpioni
Druga, to miała być na lato: elleroo claudia - zgaszone, jesienne czerwienie - kolorki moje, ale jakaś taka smutna mi się wydawała... sprzedałam - troszkę żal, ale....
Trzecia moja chusta to: dolcino capri - kocham nas w tych niebieskościach - troszkę, się bałam, że mogą być za zimne te niebieskości, ale okazały się strzałem w 10! I świetnie pasują nam do koloru oczu mamy i córci
W zamian za ellaroo kupiłam sobie - i Młodej Storchenwiege Leo rouge. Piękna czerwień, zwraca na nas uwagę - co czasem lubię
Mamy bawełniana kółkową w pięknej, soczystej zieleni - na szybkie wypady.
MT mamy z szarej bawełny,a na mojej stronie jest piękna wiosenna - kwiatowa łąka
Zakolejkowałam na chustostraganie neobulle simonn - uwielbiam połaczenie turkusu i brązu na sobie
I jeszcze hoopediz delhi do przeszycia na kółkową![]()
zmieniło mi się
nie kupilabym inki.
na warsztatach z przyjemnością wiążę się w zielone chusty, marzę o warsztatowej Ulli, i czymś fioletowym..
zmieniłam się tak czy inaczej...
"za każdym razem, kiedy sprawiasz przykrość swojemu dziecku, powinieneś wrzucić do skarbonki dolara na jego przyszłą terapię"