Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 71

Wątek: znowu o wisiadle

  1. #41
    yena
    Guest

    Domyślnie

    Nie popadajmy w paranoję. Przyłączam się do chóru i pytam co złego w huśtawkach? moje dziecko samo daje znać, kiedy ma dość i wyciągam ją od razu (nigdy nie huśta się dłużej niż 20 minut i generalnie bardzo to lubi). Poza tym ma leżaczek, matę, fotelik do siedzenia - juz zasłużyłam na miano wyrodnej matki czy jeszcze bardziej musze się postarać

  2. #42
    Chustonoszka Awatar asior
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    50

    Domyślnie

    dobra dziewczyny, Cirit już wyjaśniła o co jej chodziło, dajcie spokój z tymi zgryźliwościami
    Nie czepiajmy się.. wszystkie jesteśmy wyrodne i koniec tematu

  3. #43
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Cirit
    No, wszyscy sie tu orientują, ale ty taka wyjadaczka a ja nowa... to sie nie zorientowałam...
    i to ja jestem zlosliwa i uzywam ironii, tak?

    Cytat Zamieszczone przez Cirit
    to ejszcze tylko wyjasnij mi prosze o co chodzi z 12 godzinnym chustowaniem non stop, bo tego tez nie rozumiem
    no bo skoro "nawet chusciary kupuja hustawki" to znaczy, ze co? ze jak w chustach nosimy to juz nie mozemy zadnego innego sprzetu uzywac tylko w tej chuscie non stop?

  4. #44
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Sosnowcu
    Posty
    4,654

    Domyślnie

    Dominika, niech Ci sie nie udziela mój agresor

  5. #45
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    GR
    Posty
    236

    Domyślnie

    Dziewczyny ocencie prosze te fotke

  6. #46
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    100

    Domyślnie

    Ocenam ją negatywnie

    Thx Asior

    jasnie pani, chodziło mi to to ze nawet chuściary w sensie, ze to z reguły swiadome matki, nie uzywajace dziwnych urzadzeń, które pomagaja pozbyc sie dziecka, co wcale nie znaczy ze za takie uwazam huśtawke, i ja naprawde ie mam nic pzeciw, i wcale nie wiem czy jej nie kupie, CHCIAŁAM SIE PODZIELIC INFORMACJAMI i tyle. Nie wiem skad ten atak.
    jeeezu

    uff
    no, a w ogóle to huśtam krowke bez przerwy w bujaczku

    i chyba na tyle ode mnie w ym wątku

  7. #47
    Chustonoszka Awatar asior
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    50

    Domyślnie

    eekkhhmm, bez komentarza moze
    To chyba nie "od nas" ???

    cirit, strzeliłaś dubelka

  8. #48
    Chusteryczka Awatar lemonka
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,182

    Domyślnie

    A moje dziecię od drugiego miesiaca ma bujaczek-leżaczek. Taki zwykły bez bajerów. I uzywamy go dużo. Jest super bo moge zabrać malego ( juz nie takiego malego ) do każdego pomieszczenia w mieszkaniu. Bujaczek ma kółka ( płozy byly fajne jak Iwo był małutki, teraz juz niezbyt ) i jeżdzimy sobie do kuchni, lazienki itp. Jak ja np. prasuję, gotuje, susze włosy, siedze przy kompie to maly jest w bujaczku. I nie czuje z tego powodu, że jestem zła matką Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie juz naszego domowego życia bez tego bujaczka. Hustawke mamy od kilku dni dopiero. Rozkladana, zwykła bez gadzetów dodatkowych. Jest taka sobie bo mały nie lubi sie za bardzo hustać. Chwile siedzi a potem zaraz chwyta sie rurek i wstaje. Wkłada rączki miedzy rurki, skubie srubki i co tylko. Może za kilka tygodni bedzie sie naprawde hustał. A tak ogolnie to hustawki chyba fajne dla dzieci są.


    Kto bije, żeby nauczyć, uczy bić.
    flickr-moje zdjęcia

  9. #49
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    GR
    Posty
    236

    Domyślnie

    Dziewczyny,ze negatywnie to wiem ale jednak prosilabym zebyscie sie rozpisaly bo laska nie kapuje jak jej pisze,ze tak nie mozna
    A ja chyba cienka w argumentowaniu jestem

    A z ta hustawka to chodzi o normalna czy o takiego "hopsaczka" co tosie skacze gora-dol???

  10. #50
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    100

    Domyślnie

    Podobno i o hopsaczka i o nbormalna, ale zwłąszcza na hopsaczku wieszał psy, ja sie nei zna, ale tu chyba dziecko reguluje moc skoków, czy nie?

    No argumet jest taki:
    dziecko rodzi sie z kifozą pierwortną, która urtrzymuje sie do roczku, tzn dziekco sie wygina jak larwa, chrabąszczyk embrion po prostu. jego mięśnie kręgosłupa dopiero sie kształtują, w zwiazku z tym, jeśli posadzisz dziecko w oionie tak jak dziej sie to w sztywnym nosidełku to następuje u niego nienaturalny wyprost kręgosłupa, ponaddto opiera sie na kości ogonowej, a ze nie ma jeszcze wykształconych miesni kregosłupa dobrze, to ciazar opiera sie na kręgach... no, i to chyba jasne, ze powodowac to moze powazne wady kregosłupa w przyszłosci.

    a co do noszenia przodem to za bardzo nie pamietam, na pewno wygiecie jest jeszcze większe...i bardziej nienaturalne

    "Ogólny zarys układu kostnego noworodka jest ukształtowany, ale nie osiągnął formy dojrzałej; zbudowany jest głównie z tkanki chrzęstnej.

    Układ mięśniowy noworodka nie jest w pełni rozwinięty anatomicznie, czy funkcjonalnie. Mięśnie są cienkie, a siła skurczu niewielka. Zaznacza się wyraźna przewaga zginaczy nad prostownikami.

    Jeśli zauważymy u noworodka stale wyprostowane kończyny, jest to objaw patologicznie obniżonego napięcia mięśni. U noworodka w pozycji siedzącej głowa opada do przodu, a kręgosłup wygina się na całej długości, tworząc tzw. pierwotną kifozę."

  11. #51

  12. #52
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    GR
    Posty
    236

    Domyślnie

    dziekuje bardzo misja wykonana

  13. #53
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    100

    Domyślnie

    Brawo, no, to masz zaliczony dobry uczynek, idz i grzesz dla równowagi, weekend to dobra okazja

  14. #54

    Domyślnie

    Dziewczyny, kręcicie nosem na red castle i podobne "wypasione" wisiadełka.

  15. #55
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    100

    Domyślnie

    Kolezanki z mojego forum napisała:
    "No dyskusja jest nt hustawek, chodzikow i jumperow. Mnie sie akurat z hustawka przypomnialo, bo jak mialam 3 latka to sie na takiej drewnianej, wieszanej w futrynie bujalam i sie okrecilam wokol wlasnej osi tak ze ten sznurek sie skrecil a potem sie puscilam i trzasnelam glowa w metalowa framuge z calej sily po czym wyladowalam w szpitalu z podejrzenem wstrzsnienia mozgu. Do tej pory w tym miejscu mam wgnieciona czaszke po lewej stonie i mozecie sie smiac ale nie moge spac na lewym boku bo ZAWSZE snia mi sie koszmary."

    i jeszcze:

    "Jumpers: w mojej "biblii" "What to Expect The First Year" pisza, ze nie za bardzo, ze moga powodowac kontuzje stawow i kosci, a dwa, ze dziecko moze sie czuc sfrustrowane, ze choby nie wiem ile poruszalo rekami i nogami, nie moze sie nigdzie ruszyc.

  16. #56
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez asior
    noo a Kacperski sam się chuśta, ale na bujaczku ( kliknijcie w obrazek )
    Bomba

  17. #57
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    KrakĂłw
    Posty
    92

    Domyślnie

    noo to ja dziś widziałam dopiero rzecz zjawiskową,
    jako że 7tyg po porodzie to i pora o jakąś "normalną" garderobę zadbać, no i poszłam jak pies spuszczony ze smyczy buszować po wszelkiej maści krakowskich galeryjach ;P
    no i tak przemykam ze sklepu do sklepu i cóż to mym pięknym zielonym sie oczętom objawiło,
    otóz idzie sobie krokiem lanserskim , całkiem wyględna para, odstawiona jak stróż w boże ciało, tatuś, mamusia i 3-4 miesięczny dzieć ... w czymś co niby było kółkową , workiem zarazem a nosidłem przy okazji,
    wyobraźcie sobie, białe lniane spodnie, na tle których soczysta swą czerwienią odbijało sie coś co było kiedyś kółkową chusta, pan miał przewieszoną przez jedno ramię ( jak torebkę ) chustę, drugą chwyciwszy za kółko podciągał dziecia do góry a cały maluch był na wysokości krocza, główka bezwładnie dyndała w tą i z powrotem, całość przewiązana ( jak baleronik) była czarna wstążeczką ,
    przez moment mnie normalnie zatkało, ileż w tym było wyrafinowania
    żałowałam że nie mam Zu przyklejonej do brzucha


  18. #58
    Chustomanka Awatar yerba
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    1,455

    Domyślnie

    A ja dziś spotkałam w parku parę + dzieć 3-4 m-ce w wisiadle. Wisiadło jak wisiadło, widok smutny jak zawsze.
    przychówek: Pierwszy (czerwiec 2007) i Druga (maj 2010)

    http://www.pomoz-amelce.pl



  19. #59
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    100

    Domyślnie

    To jakis horror. Aż sie spociłam...

  20. #60
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    PoznaĂą/Plewiska
    Posty
    83

    Domyślnie

    to ja wrócę do tematu piewszego posta i linka na
    Aga mama Ani, 29.07.2007

    Czekamy na marcowego chuÂścioszka.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •