brawo! ja też sobie wyszłam na dwór, jednak daleko nie zaszłam, bo nigdy nie wiem jak ja ubrać: raz ubralam normalnie (bodziak rajstopki) plus polarowy pajacyk i w chuste bo było 2 stopnie. drugi raz ubralam normalnie i w kombinezon (nie sliski) i w chuste i też wyszłam... i miałam wrazenie że jej ciepło było za tym drugim razem, moze nawet za... no i teraz nie wiem jak wychodzic w taka pogode, a mi sie tam podobało (w końcu moge gdzies zajśc)...