to ja się wyłamuję zupełnie. Mój "stosik" to cała 1 (jedna) LL.
Czekam w kolejkach na inne testowe, aby pomacać, zobaczyć, spróbować.
Niektórzy twierdzą, że mam fioła na punkcie chust.
A ja odpowiadam, że fioła to mam na punkcie szydełka. W domu wszędzie są włóczki, kordonki, tasiemki. Nawet na porodówce leżałam i dziergałam.

Nie mówię, że nie będę miała więcej, ale nie twierdzę też, że zostanę tylko przy jednej. Jak to mówią: nigdy nie mów nigdy