tez czytalam, jak bedac z dzieckiem w chuscie pytala przechodniow o apteke,a tu niestety wszyscy ja wymijali. troche smutne. watpie , zeby wygladala na zebraczke. moze slowo pharmacy bylo niezrozumiale dla ludzi, nie kazdy przeciez zna angielski.
artykul bardzo mi sie podobal
nie jestem tylko pewna czy ona mieszka w Gdansku, ja zrozumialam , ze to bylo podczas jej pobytu w Gdansku.