Pokaż wyniki od 1 do 20 z 70

Wątek: drastyczne bajki?

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2008
    Posty
    2,865

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Fabisia Zobacz posta
    Nie omijam co bardziej drastycznych baśni.Co ciekawe, mojej corce w ogóle nie przeszkadzją jakieś, wydawałoby się przerażające fragmenty, nawet nie sygnalizuje mi, że boi się wilka albo czarownicy z Jasia i Malgosi.

    Mam wrażenie, że to rodzice często demonizują rzeczywistośc i zaszczepiają w dzieciach strach. Czasami mają skłonnośc do omijania trudnych tematów albo udawania,że ich nie ma. Baśnie pomagają oswoic to, co straszne i nieuchronne: śmierc, zło, przemijanie. Jeśli przedstawiamy te zagadnienia spokojnie, w wyważony sposob, dziecko to zaakceptuje i zrozumie. Często nie jest potrzebny nawet komentarz z naszej strony.
    A ja mam wrażenie że ludzie (czytaj dzieci) są bardzo różni nie można generalizować

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar Tola_zet
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    LDZ
    Posty
    4,167

    Domyślnie

    a Fabisia rozpętała punktoszał i sobie cichutko o bajkach gada


  3. #3
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2008
    Posty
    2,865

    Domyślnie

    To ja dalej OT - ta choroba się rozprzestrzenia
    Kropki to chyba ospa była? Ale raczej nie zielone

  4. #4
    Chustomanka Awatar Miśka
    Dołączył
    Feb 2012
    Posty
    881

    Domyślnie

    Tola, siedzę i trzymam się za mój trzęsocy się ze śmiechu brzuch. (Jak sobie przypomnę wczorajszą punktową jazdę i moją rozpacz).


    Kiedyś byłam Fabisią, ale się sama sobą znudziłam i zostałam miśką

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar Tola_zet
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    LDZ
    Posty
    4,167

    Domyślnie

    ale jaki walor edukacyjny

  6. #6
    Chustomanka Awatar Miśka
    Dołączył
    Feb 2012
    Posty
    881

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lilka_l Zobacz posta
    A ja mam wrażenie że ludzie (czytaj dzieci) są bardzo różni nie można generalizować
    Lilka, ja mam tylko taki generalizujący styl, jak to belfrzyca, która pół życia udowadnia wszystkim wokół, że nie mają racji. Musisz, po prostu musisz mi wybaczyc, bo ja już nie mogę sie nakręcac i znowu wpaśc w spiralę rozmowy prowadzącej do czerwonej kropy, to mnie pogrąża w odmętach rozpaczy.


    Kiedyś byłam Fabisią, ale się sama sobą znudziłam i zostałam miśką

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar Padthai
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Wrocław, Kłodzko
    Posty
    3,204

    Domyślnie

    Basnie polskie uwielbialam o dialblach i babach co je przechytrzaly.
    Zdrowasiek sie nauczylam , zeby jak mnie diabel porwie i na ksiezyc zecche zabrac, to odmowie kilka i mnie pusci.
    Lubilam drastyczne sceny i mocne zwroty akcji.
    Boleje, ze syn nie chce jescze nic takiego czytac, bo sie boi. Kazal chowac takie ksiazki do szafy.
    Wkurza mnie, ze bajki w wersjach przeroznych "ulepszonych" i ugladzonych w takiej ilosci kraza, ze zaczynam sie zastanawiac jak to bylo naprawde
    A dzieci bardziej odwazne sie robia bardziej zaradne. Po Jasiu i Malgosi pewna 4 latka - zakopala czarownice, wiszaca dla ozdoby przy schodach wejsciowych , w piwnicy pod weglem - juz sie z tamtad nie wydostanie. Egzekucja wykonana z dziadkiem.
    Tomek (III.07) Asia (X.09)

    Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule® Dresden
    http://fotelik.blox.pl/html

  8. #8
    Chustomanka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Katowice
    Posty
    1,086

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lilka_l Zobacz posta
    A ja mam wrażenie że ludzie (czytaj dzieci) są bardzo różni nie można generalizować
    no właśnie... myślę, że nie można generalizować, niektóre dzieciaki (czytaj moja mała) są bardzo wrażliwe i w pewnym momencie, nawet dużo łagodniejsze niż wspominane tutaj baśnie, musiałam jej ocenzurować i potem powoli wprowadzać, bo trzęsła się ze strachu (dosłownie!) i budziła w nocy . Do baśni daleko nam jeszcze...
    Wydaje mi się, że trzeba dostosować i do wieku i do wrażliwości dziecka.

    Chętnie poczytam o tym znaczeniu bajek, tak dla siebie bo nie słyszałam wcześniej np. takiej interpretacji Jasia i Małgosi, a sama na to nie wpadłam, ale też i nie analizowałam zbytnio. A małe dzieci tak analizują bajki? i taką interpretację wyciągają? czy to tylko nasza dorosła interpretacja?
    [IMG]http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/w/wuer2yjh0.png[/IMG]

  9. #9
    Chustomanka Awatar Bastet
    Dołączył
    May 2012
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    684

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sunflower Zobacz posta
    no właśnie... myślę, że nie można generalizować, niektóre dzieciaki (czytaj moja mała) są bardzo wrażliwe i w pewnym momencie, nawet dużo łagodniejsze niż wspominane tutaj baśnie, musiałam jej ocenzurować i potem powoli wprowadzać, bo trzęsła się ze strachu (dosłownie!) i budziła w nocy . Do baśni daleko nam jeszcze...
    Wydaje mi się, że trzeba dostosować i do wieku i do wrażliwości dziecka.

    Chętnie poczytam o tym znaczeniu bajek, tak dla siebie bo nie słyszałam wcześniej np. takiej interpretacji Jasia i Małgosi, a sama na to nie wpadłam, ale też i nie analizowałam zbytnio. A małe dzieci tak analizują bajki? i taką interpretację wyciągają? czy to tylko nasza dorosła interpretacja?
    Nie, my dorośli je tak analizujemy (psychoanalitycy) i taki sens mają te baśnie, bo zawarta jest w nich mądrość ludowa, a dziecko koduje pewne treści podświadomie. Rozróżnia się 3 poziomy rozumienia tekstu: dosłowny, interpretacyjny i krytyczny. Takie małe dziecko zatrzymuje się na tym dosłownym, nie ma wystarczającej wiedzy o świecie zewnętrznym (tym bardziej literaturze) by dokonywać głębszych analiz .


    mój blog - http://bastetlady.blogspot.com/

    "Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili" – Sokrates.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •