Cytat Zamieszczone przez roneczka Zobacz posta
Ja nie czytam dziecku bajek, ale opowiadam.
Mam rewelacyjną fantazję i moje dziecko nie zaśnie jeśli nie opowiem mu bajki np, o pierogach, które uciekły prosto z talerza, by tuż przed spożyciem troszkę jeszcze zaszaleć, albo ostatnio było o naleśniku - bardzo smacznym, kto go zjadł stawał się bardzo dobrym człowiekiem i bla, bla.... języczek się sam rozwija. Syn wymyśla o czym ma być , bajka, ja kończę - zawsze morałem, więc zbyt drastycznych rzeczy nie ma, ale zdarza się śmierć, choroba, nieszczęście, niepowodzenie...
Żąłuję że ich nie nagrywam, bo bajki naprawdę są fajne i takie nietuzinkowe, za każdym razem mam to nagrać i zapominam
NAGRAJ! Koniecznie! I zapisz/wydaj/ generalnie upublicznij, dla takichniedorobionych mam jak np. ja, które totalnie nie potrafią wymyślić fabuły najprostszej bajki i nawet opowiadanie własne o czerwonym kapturku staje się na tyle długie i nudne, że dziecko w połowie stwierdza "mama, to jednak zmieniłam zdanie, poczytaj mi o malutkiej czarownicy"