Ja mam trochę tremę, bo za ok. 2-3 miesiące będę miała okazję zachustować taką mamę!

Tzn. nie jest całkiem niewidoma, widzi tylko plamy, żywe kolory...
Sama mnie poprosiła niedawno
A że nie jest to jej pierwsze, a TRZECIE już dziecko, to mam nadzieję że nie będzie strasznie (no bo jak z wózkiem sobie radziła to z chustą tym bardziej, nie?)
Ja tam jestem pełna podziwu jak oni sobie radzą (oboje z mężem są niewidomi), ale jak się ich ktoś pyta: Jak sobie radzicie?- powiedzą, że normalnie, bo dla nich to jest NORMALNE, że muszą funkcjonować, mimo że nie widzą. Chociaż nie twierdzę, że nie mają trudniej...