Nosiłam chłopaków na plecach wylącznie w MT lub Manduce, do czasu aż zawiązałam plecaczek z Leosia. Od tamtej chwili nie spojrzałam na nosidła ani razu. W chuście mi i wygodniej, i lżej, choć zaznaczam, że nie noszę ciągiem dłużej niż godzina.