Nosiłam chłopaków na plecach wylącznie w MT lub Manduce, do czasu aż zawiązałam plecaczek z Leosia. Od tamtej chwili nie spojrzałam na nosidła ani razu. W chuście mi i wygodniej, i lżej, choć zaznaczam, że nie noszę ciągiem dłużej niż godzina.
Nosiłam chłopaków na plecach wylącznie w MT lub Manduce, do czasu aż zawiązałam plecaczek z Leosia. Od tamtej chwili nie spojrzałam na nosidła ani razu. W chuście mi i wygodniej, i lżej, choć zaznaczam, że nie noszę ciągiem dłużej niż godzina.
Kasia
Jędrek (lato 2006), Jeremi (zima 2008) i Jonasz (jesień 2012)
Klub Mamy i Taty - spotkania, zajęcia dla dzieci i warsztaty dla rodziców na Pradze Południe