Pokaż wyniki od 1 do 20 z 4605

Wątek: Pruszków i okolice /od Ursusa po Żyrardów/

Mieszany widok

  1. #1
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Iza, ja mam koperek i wiejskie jaja, to je wsadzę i będzie pysznie

    nie mam pojęcia jak, ale dałam radę i przetrwałam ten tydzień! jestem dumna z siebie, bo nie był to mały wysiłek... duuuuużo pracy, dużo jeżdżenia żeby zawieźć/przywieźć Kajetana, samotne dni i noce... ech... niełatwe - muszę przyznać - jest bycie mamą samotną... (nawet jeśli to stan przejściowy)

    no, dobra. a w środę coś robimy?
    kino odpada jak dla mnie z racji repertuaru. jakieś ajdijas?

    olcia, czy ten odplamiacz, to on nadaje się też do kolorowego?
    bo plamy na białym pokonały mydełko beckmana, wybielacz Rossmanowy i Vanisha (Izu, jednak miałam!), a za plamy na niebieskim się jeszcze nie zabrałam...

  2. #2
    Chustofanka Awatar agatha
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    okolice Warszawy
    Posty
    246

    Domyślnie

    W tą środę to już mam plany...
    mi. - gratulacje przetrwania! A wyobraź sobie jakbyś jeszcze miała drugiego malucha, tego w jedno miejsce, drugiego w drugie miejsce, tu coś z jednym do załatwienia, drugie negocjuje bo już potrafi - to dopiero wesoło! Kreatywność matek w takich sytuacjach jest niedoceniana!

  3. #3
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agatha Zobacz posta
    mi. - gratulacje przetrwania! A wyobraź sobie jakbyś jeszcze miała drugiego malucha, tego w jedno miejsce, drugiego w drugie miejsce, tu coś z jednym do załatwienia, drugie negocjuje bo już potrafi - to dopiero wesoło! Kreatywność matek w takich sytuacjach jest niedoceniana!
    dziękuję
    przy dwóch maluchach planuję mieć nieco inne obowiązku służbowe bo TEN tydzień byłby z dwójką raczej nie do ogarnięcia... znaczy nie - byłby. ale przy znacznie większym zaangażowaniu osób z zewnątrz. a tego nie lubię za bardzo

  4. #4
    Chustomanka Awatar choco
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,412

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    niełatwe - muszę przyznać - jest bycie mamą samotną... (nawet jeśli to stan przejściowy)
    nie mogę się z tym nie zgodzić

    mi.
    , agatha wolicie chińskie minkee z welurkiem czy mikropolarem?
    aga mama tatiany '09 i tamary '12

  5. #5
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    nie spotkałam z mikropolarem. chyba...
    edit: miałam z mikropolarem chińskie nie-minkee i on jest chałowy. był. bo już tych pieluch nie mam

  6. #6
    Chustomanka Awatar choco
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,412

    Domyślnie

    Mamamaria ma do wyboru no i nie wiem które brać idę w welur w takim razie

    edit: wszystko co chciałam jest z mikropolarem :/
    Ostatnio edytowane przez choco ; 20-11-2010 o 21:31
    aga mama tatiany '09 i tamary '12

  7. #7
    Chustofanka Awatar agatha
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    okolice Warszawy
    Posty
    246

    Domyślnie

    Moje mają mikropolar - i spoko, tylko w jednej on taki sztywny. Ale używamy i jest OK.

  8. #8
    Chustomanka Awatar Me'shell
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    warszawa, włochy
    Posty
    855

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    Iza, ja mam koperek i wiejskie jaja, to je wsadzę i będzie pysznie

    nie mam pojęcia jak, ale dałam radę i przetrwałam ten tydzień! jestem dumna z siebie, bo nie był to mały wysiłek... duuuuużo pracy, dużo jeżdżenia żeby zawieźć/przywieźć Kajetana, samotne dni i noce... ech... niełatwe - muszę przyznać - jest bycie mamą samotną... (nawet jeśli to stan przejściowy)

    no, dobra. a w środę coś robimy?
    kino odpada jak dla mnie z racji repertuaru. jakieś ajdijas?
    Hmmmm, chyba ja tez krupnik ugotuję jutro, smaku mi narobiłyście
    W ogóle mam faze gotującą, dzis na obiad rybka zapiekana w sosie śmietanowo-koperkowym, a na "deser" pasta z awokado do kanapek, jutor mam w planie racuchy
    wszystko byle, nie robić tego co powinnam znacie to?

    Mój mąż zajmował się dziś Zosią sam przez 6 godzin, wstyd przyznać, ale to był jego pierwszy raz
    Za to poradził sobie doskonale

    A na środę to ja tez planów szukam, bo od poniedziałku do późnego wtorku będę to ja mamą chwilowo samotną
    Tylko, że Zośka póki co zasmarkana, pokasłuje i w nocy fika koziołki zamiast spać
    Zosia 25.02.2010
    Tosia 25.01.2013


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •