Andzia, swiete slowa ja mialam kiedys wypadek, dzieci w przyczepce, ja spadlam z roweru (korzen drzewa). Przyczepka sie nie wywrocila, jedno dziecko dalej nawet spalo. Za tydzien jak bedziemy w PL wybierzemy sie na wycieczke rowerowa i mlody po raz pierwszy bedzie jechal w przyczepce