Moja Zośka lubi i wózek i chustę, dlatego na spacery wychodzimy głównie w wózku. CHusta świetnie sprawdza się w podróżach, szczególnie w góry. I gdyby nie chusta to nie robiłabym prania, bo nasza pralnia jest w piwnicy i żeby się do niej dostać muszę młodą zabierać ze sobą. W wózku jest to niewykonalne, w chuście jak najbardziej.