Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 130

Wątek: O pielęgnacji wełny ...

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Elayla
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Sulejówek (wcześniej Wrocław i Warszawa)
    Posty
    1,425

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez guesy Zobacz posta
    A co to znaczy spilśniona bo nie wiem? On jest z takiej jakby dzianinki zrobiony.
    spilśniona to sfilcowana tylko to takie bardziej fachowe określenie, spilśnia się celowo w trakcie produkcji

    Cytat Zamieszczone przez Kate04 Zobacz posta
    Mam pytanie co ile powinnam prać gacie wełniane w sytuacji gdy po nocy są trochę wilgotne w środku i wietrze je i zapachu nie ma. Ale po kilku dniach w tym miejscu wełna jest sztywniejsza- powinnam już teraz wyprać czy czekać aż zacznie zalatywać mimo wietrzenia? Czy jednak zalanolinować? Bo nie robiłam tego jeszcze.
    Gacie tylko na noc i cały dzień się wietrza...
    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.

    Ekologiczne pieluszki wielorazowe z naturalnych tkanin - www.puppidiapers.com
    Pieluchowy blog ekspercki.

  2. #2
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,057

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Elayla Zobacz posta
    spilśniona to sfilcowana tylko to takie bardziej fachowe określenie, spilśnia się celowo w trakcie produkcji



    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.
    Dziękuję za odpowiedź gacie są dwuwarstwowe i tylko ta wewnętrzna warstwa nasiaka siuśkami. Spróbuję przepłukiwać wodą, a po najbliższym praniu zalanolinuję.

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Elayla Zobacz posta
    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.
    A co jeśli wełna jest sztywna nawet po wypraniu, też lanolinować? Boję się, że lanolina wejdzie w reakcję z tymi uwięzionymi w wełnie siuśkami i będzie jeszcze gorzej. Wielokrotne dokładne płukanie nic nie dało, wewnętrzna warstwa w newralgicznym miejscu dalej sztywna i zalatuje :/ Zęby idą i jest siuśkowa tragedia nie do ogarnięcia, aż jednorazówki poszły w ruch





  4. #4
    Chustomanka Awatar Elayla
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Sulejówek (wcześniej Wrocław i Warszawa)
    Posty
    1,425

    Domyślnie

    Hm... Dziwne rzeczy piszesz słowo.. Niestety moja wiedza aż tak głęboko nie sięga, by objaśnić te zjawiska.

    Ekologiczne pieluszki wielorazowe z naturalnych tkanin - www.puppidiapers.com
    Pieluchowy blog ekspercki.

  5. #5
    Chustomanka Awatar Roanna
    Dołączył
    Apr 2014
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,105

    Domyślnie

    I mnie dopadł smrodek w gatkach wełnianych, więc się chciałam poradzić i zapytac, czy faktycznie bez lanoliny sie nie obejdzie...?
    Jakoś nie wiem, to dość duży koszt i chyba sporo zachodu, a moja kolekcja gaci jest mikroskopijna. Więc jakoś nie moge sie zdecydować na zakupienie lanoliny.
    Gacie cała noc na formowance, więc rano dość wilgotne i wonieją. Wietrzę cały dzień i dawniej smrodek znikał. Jak woniało już mocno, prałam w pralce i było ok.
    Ale od pewnego czasu pranie nie pomaga, po nocce na pupie smrodek nie znika po wietrzeniu Wełniak dość wilgotny. Czasem zdarzyło się, że mokry na wylot.
    Muszę lanolinować, żeby odratować? inaczej sie nie da...?
    Roan+Roanna 9.2010
    Roaniątko Synek 8.2013
    Roaniątko Córcia 8.2015

  6. #6
    Chustomanka Awatar vinga89
    Dołączył
    Jul 2014
    Posty
    628

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Roanna Zobacz posta
    I mnie dopadł smrodek w gatkach wełnianych, więc się chciałam poradzić i zapytac, czy faktycznie bez lanoliny sie nie obejdzie...?
    Jakoś nie wiem, to dość duży koszt i chyba sporo zachodu, a moja kolekcja gaci jest mikroskopijna. Więc jakoś nie moge sie zdecydować na zakupienie lanoliny.
    Gacie cała noc na formowance, więc rano dość wilgotne i wonieją. Wietrzę cały dzień i dawniej smrodek znikał. Jak woniało już mocno, prałam w pralce i było ok.
    Ale od pewnego czasu pranie nie pomaga, po nocce na pupie smrodek nie znika po wietrzeniu Wełniak dość wilgotny. Czasem zdarzyło się, że mokry na wylot.
    Muszę lanolinować, żeby odratować? inaczej sie nie da...?
    niestety potrzeba lanoliny. zgadzam się z Kosmitką. a lanolina wcale nie jest droga, a starczy na kilka razy

  7. #7
    Chustomanka Awatar Roanna
    Dołączył
    Apr 2014
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,105

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vinga89 Zobacz posta
    niestety potrzeba lanoliny. zgadzam się z Kosmitką. a lanolina wcale nie jest droga, a starczy na kilka razy
    vinga, tak w ogóle to sa te wełniaczki od Ciebie
    faktycznie teraz patrze na wątek o lanolinie i porady i ceny faktycznie niewysokie.. To nierozumiem, bo mnie w Ziko powiedziały laski ze lan.apteczna 120 zł!! Co one mi chciały wcisnąć??
    Dziękuję za sugestie.
    Roan+Roanna 9.2010
    Roaniątko Synek 8.2013
    Roaniątko Córcia 8.2015

  8. #8
    Chustomanka Awatar vinga89
    Dołączył
    Jul 2014
    Posty
    628

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Roanna Zobacz posta
    vinga, tak w ogóle to sa te wełniaczki od Ciebie
    faktycznie teraz patrze na wątek o lanolinie i porady i ceny faktycznie niewysokie.. To nierozumiem, bo mnie w Ziko powiedziały laski ze lan.apteczna 120 zł!! Co one mi chciały wcisnąć??
    Dziękuję za sugestie.
    pomoczysz nockę i będzie znów dobrze

  9. #9
    Chustonówka Awatar Kosmitka
    Dołączył
    Aug 2015
    Miejscowość
    Przemyśl
    Posty
    37

    Domyślnie O pielęgnacji wełny ...

    Moim zdaniem bez lanolinowania się nie obejdzie i wcale nie jest to wysoki koszt. Jak zalanolinujesz po raz pierwszy, to wejdzie ci w krew, nie ma w tym nic skomplikowanego. Poza tym, właśnie praniem w pralce mogłaś szybciej wypłukać lanolinę, niezbędną do utrzymania wełniaków w higienicznej czystości i zachowania ich właściwości doskonale oddychającego, lepiej niż PUL, izolatora.


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    Kosmita 29.11.2013
    SuperBear 29.05.2015

  10. #10
    Chustomanka Awatar Roanna
    Dołączył
    Apr 2014
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,105

    Domyślnie

    Sowa, piszę, bo właśnie nie dawno robiłam kurację urlicha nas trzy pary gatek. I dalam według przepisu z opakowania dawkę odpowiednią dla 4,5 litrów. Były bardzo lepkie, wydawało mi się za naprawdę bardzo bardzo, ale ja pierwszy raz robiłam, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Teraz nie przeciekają.
    Roan+Roanna 9.2010
    Roaniątko Synek 8.2013
    Roaniątko Córcia 8.2015

  11. #11
    Lauren
    Guest

    Domyślnie

    Dziewczyny,mam pytanie techniczne. Jak radzicie sobie z dezynfekcją wełniaków?? pierzecie z dodatkiem NappyFresha? no bo tak się właśnie zastanawiam czy pranie wełny w rękach w płynie do wełny i wietrzenie to nie za mało?

  12. #12
    Chustofanka Awatar Trzeciaczek
    Dołączył
    Jul 2015
    Miejscowość
    Gdynia
    Posty
    433

    Domyślnie

    Ja piore welniaki przed lanolinowaniem Dodaje środka dezynfekujacego z tym że używam teraz z persila takiego środka w sklepie z niemieckimi produktami kupuje. Niby skutkuje od 20stopni. Dodatkowo w takie mrozy wrzucam na balkon do wietrzenie co zmiana pieluchy . W pralce nie piore bo się boję że się skurcze.
    Mąż: 25.12.2013 Młody 24.08.2015. godz 18:18.
    KOCHAM WIĘC NOSZĘ

  13. #13
    Lauren
    Guest

    Domyślnie

    a na mrozie nic się z nimi nie dzieje?nie kurczą Ci się? do prania dodaję NF,ale nie jestem pewna czy to wystarcza.

  14. #14
    Chustonoszka Awatar atsumi
    Dołączył
    Sep 2015
    Miejscowość
    Łódź/Teofilów
    Posty
    130

    Domyślnie

    Wełna z tego co się orientuję i co czytałam posiada właściwości bakteriobójcze, sama się oczyszcza.

    http://pieluszkiwielorazowe.com.pl - blog pieluchującej mamy


  15. #15
    Chustofanka
    Dołączył
    May 2015
    Miejscowość
    Freiburg
    Posty
    216

    Domyślnie

    Dziewczyny, wyprałam ostatnio mojego wełniaka od puppi. Prałam w Urlichu, ale ze nie miałam go dużo to dodalam białego jelenia w płynie. Teraz wełniak trochę gryzie. To normalne po praniu, czy coś zepsułam?

  16. #16
    Lauren
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez iwona Zobacz posta
    Dziewczyny, wyprałam ostatnio mojego wełniaka od puppi. Prałam w Urlichu, ale ze nie miałam go dużo to dodalam białego jelenia w płynie. Teraz wełniak trochę gryzie. To normalne po praniu, czy coś zepsułam?
    wełna chyba nie lubi się z płynnym mydłem,bo ja dodałam płynnego do rozpuszczenia lanoliny i też mam teraz szorstkie wełniaki ,między innymi Puppi.
    Widocznie jest w tym mydle jakiś składnik,który nie odpowiada wełnie.

  17. #17
    Chustofanka
    Dołączył
    May 2015
    Miejscowość
    Freiburg
    Posty
    216

    Domyślnie

    dzięki Lauren za odpowiedź. Już myślałam, że się nie doczekam
    a po kolejnym praniu wróciło wszystko do normy, czy ciągle gryzące?






  18. #18
    Chustofanka
    Dołączył
    May 2015
    Miejscowość
    Freiburg
    Posty
    216

    Domyślnie

    halo, halo?






  19. #19
    Lauren
    Guest

    Domyślnie

    teraz jest już ok wypierz wełniaki w płynie do wełny,dobrze wypłucz i będą miękkie

  20. #20
    Chusteryczka Awatar Nastusienka
    Dołączył
    Jan 2014
    Miejscowość
    Żyrardów
    Posty
    1,640

    Domyślnie

    Ja czekam,aż kuracja trochę wystygnie i taką zalewam gatki, nie gorącą. Żadne mi się nie sfilcowały w ten sposób
    Anielka 19.04 (*) Staś 13.12 Helenka 12.04

    Każde 60 sekund złości pozbawia nas minuty szczęścia.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •