Pokaż wyniki od 1 do 20 z 38

Wątek: dziecko jest ciężarem...

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,056

    Domyślnie

    Także spotkałam się z opinią, że przez to noszenie go przyzwyczajam. A ja się pytam - jak długo pozwoli się nosić? Do roku? Do dwóch? Czas tak okrutnie pędzi. Nikomu nie każę nosić synka, zresztą jestem chyba zazdrosna . M i mama - ok, jakoś reszcie nie spieszę się wręczać go w ich ramiona. Nikomu nie każę się motać. Nikt nie chciał nawet spróbować. No i super - dzięki temu motanie będzie mu się kojarzyć ze mną .

    Prawda jest taka, że wiele stereotypów panuje w społeczeństwie. Walczyć nie warto - z góry jest się skazanym na porażkę. Jednak od czasu do czasu wspomnieć warto . I gdzież tu konsekwecja?

  2. #2
    Chusteryczka Awatar ewadbr
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    UK
    Posty
    1,798

    Domyślnie

    Przykre...wygląda na to, że dziecko jest dodatkiem, które ma nie przeszkadzać rodzicom w ich planach


    Moja mama co jakiś czas powtarza,że nosząc go do tego przyzwyczajam. Tylko nie wiem, co mam zrobić - położyć go, niech płacze
    Mam przylepka, który lubi tulić się do mamusi
    ja już się przyzwyczaiłam

  3. #3
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,887

    Domyślnie

    Ja zawsze się dziwię skąd w ludziach tak mocno zakorzenione przekonanie o tym przyzwyczajaniu... Tzn w poprzednim pokoleniu z tego co mi wiadomo własnie nikt nie nosił, tulił, bujał tylko kładło się dzieci w łóżeczku i bawiły się same, oczywiście nigdy nie płakały (no najwyżej przez pierwsze trzy noce ale rodzice nei dali się steroryzować...), przesypiały całe noce bla bla bla...

    Moja mama sama powtarza, że my nie byliśmy tak często noszeni - ale jak się jej pytam "to po co nosisz Aleksa"? To ona na to "bo lubię"

    Otóż ja też lubię nosić moje dziecko I mam z tego radochę, skoro inni nie chcą tego doświadczyć - trudno. I demonizować też nie ma co, dziewczyna widać ma tak wtłoczone do głowy (bo na każdej imprezie rodzinnej wszak się takie sprawy "za moich czasów" omawia) i na siłę nic nie poradzisz.

    Najlepsza metoda nauczania to przez dobry przykład
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Mam wrażenie, ze nie chodzi tu o sam fakt noszenia ale ogólne podejscie do dziecka. Jesli chcę dać cała siebie, przekazać tyle miłości tyle ile moge najwięcej, bo tak jak pisze Annya1 czas strasznie szybko leci i czas noszenia szybko sie skończy, to noszę swoje dziecko i nie skąpię mu tego. Bo i po co głodzić własne dziecko jesli w moich mozliwościach lezy wzięcie go na ręce...
    Tu chodzi właśnie o dyspozycyjność, o to czy stawiam siebie dziecku do dyspozycji.
    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  5. #5
    Chusteryczka Awatar Behemot
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Bytom
    Posty
    2,763

    Domyślnie

    Ja właśnie tego nie rozumiem -decyduję się na dziecko ale ono nie ma za bardzo przeszkadzać w życiu. Sedno jest w tym,że dziecko szybko () rośnie-i czas przytulania mija.Mój synek też ,od samego początku, jest przylepką. Ale ja kocham go tulić i nosić.Czasem nie było łatwo, ale nim się obejrzałam on już ma rok i jest coraz bardziej samodzielny.Też byłam u znajomych i mała generalnie leży w łóżeczku-sama, nie biegną na każde zawołanie(ja sie omal nie potykałam o własne nogi )Cóż, nie dane mi wszystko zrozumieć...
    Nikodem-12.01.2009-Skarb mój największy
    Karmiłam piersią 3 lata 3 tygodnie i 2 dni

  6. #6
    Chusteryczka Awatar visenna2
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa Białołęka
    Posty
    1,820

    Domyślnie

    Nie umiem wyluzować, jak słyszę płaczące malutkie dziecko w łóżeczku, a jego mama mówi, że małe musi sobie popłakac, bo ona teraz mu ubranka prasuje Talibem jestem, ot co.
    ChustoHolizm
    Zuzia 21.12.2005
    Ania 26.06.2008
    Mateusz 04.08.2011

    Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci

  7. #7
    Chustofanka Awatar AJ
    Dołączył
    Aug 2008
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    396

    Domyślnie

    To jej dziecko, ona jest matką, powól wychowywać jak uzna za stosowne. Ona wie najlepiej co jest najlepsze dla Jej dziecka, itp. - podobne zdania chustomamy na tym forum bardzo często wypisują
    Może warto innym również dać prawo do decydowania o swoim postępowaniu. To oni poniosą konsekwencje (i te dobre i te złe, bo to, że inczej nie znaczy, że źle).

    edit. Ja, tak jak Mayka, noszę bo lubię, a nie dlatego, że mi koleżanka kazała
    A. mama J. (13.12.2008) i T. (15.11.2010)

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez annya1 Zobacz posta
    Nikomu nie każę nosić synka, zresztą jestem chyba zazdrosna . M i mama - ok, jakoś reszcie nie spieszę się wręczać go w ich ramiona. Nikomu nie każę się motać. Nikt nie chciał nawet spróbować. No i super - dzięki temu motanie będzie mu się kojarzyć ze mną
    Tez tak mam!
    A a propos przyzwyczajania do noszenia, to ostatnio na zywo spotkalam sie z teoria, ze "teraz to taki okres walki jest - jak dziecko zobaczy, ze wygrywa, to juz potem sobie nie dacie rady". Ehh... Ale nawet nie komentowalam, bo ja przeciez niedoswiadczona mloda matka, sie na niczym nie znajaca...

  9. #9
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    270

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skafandrami Zobacz posta
    Tez tak mam!
    A a propos przyzwyczajania do noszenia, to ostatnio na zywo spotkalam sie z teoria, ze "teraz to taki okres walki jest - jak dziecko zobaczy, ze wygrywa, to juz potem sobie nie dacie rady". Ehh... Ale nawet nie komentowalam, bo ja przeciez niedoswiadczona mloda matka, sie na niczym nie znajaca...
    komuś się chyba pomyliło z buntem dwulatka

    dziewczyny zgadza się z Wami w całej rozciągłości albo nawet płasko ale apeluję o rozsądek . tak jak piszecie, każdy wie jak najlepiej wychowywać własne dziecko .. i ok, wiele rzeczy mi się nie podoba .. matki, nie karmią dzieci bo nie mogą się napić piwa i iść na imprezę , matki które patrzą na chusty jak na barbarzyństwo
    znam takie kobiety i wiem, że mimo takiego podejścia bardzo kochaja swoje dzieci ... nie przeszłoby mi przez gardło, że są złymi matkami... po prostu inaczej niż ja przeżywają swoje macierzyństwo.. czy to jest ze szkoda dla dzieci ... nie mam pojęcia. może moje dzieci żebby były zdrowe potrzebują tego wszystkiego a ich wcale nie ...
    Franek 07.05.2007 , Ewa i Hania 15.11.2009


    LennyLamb - chusty tkane, elastyczne , nosidełka mei-tai i ....
    Dwa ssaki w akcji więc jeśli chcesz się ze mną skontaktować podaję maila asia [et] lennylamb.com

  10. #10
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Ja mie mówię juz nawet o noszeniu w chuście, ale ktoś kto wogóle nie chce nosić swojego dziecka na rękach IMO nie jest dobrą matką...bo w imie czego to robi...napewno nie w imię dobra dziecka...
    Muszę się chyba oficjalnie zapisać do chustotalibów
    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  11. #11
    gosia1974
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mamaŁucji Zobacz posta
    Ja mie mówię juz nawet o noszeniu w chuście, ale ktoś kto wogóle nie chce nosić swojego dziecka na rękach IMO nie jest dobrą matką...bo w imie czego to robi...napewno nie w imię dobra dziecka...
    Muszę się chyba oficjalnie zapisać do chustotalibów
    oj mamoŁucji, mamoŁucji... to, czy ta dziewczyna jest dobrą czy złą matką życie pokaże... za kilkanaście, kilkadziesiąt lat... Zawsze się może okazać lepszą mamą od Ciebie i lepiej wychować malucha... Więcej pokory zyczę, no i wiary w ludzi

  12. #12
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Ja juz od jakiegoś czasu wyczuwam dwa małe guzki u mnie na głowie i za nic nie wiem skąd sie biorą
    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  13. #13
    gosia1974
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mamaŁucji Zobacz posta
    Ja juz od jakiegoś czasu wyczuwam dwa małe guzki u mnie na głowie i za nic nie wiem skąd sie biorą
    to nic, ja czuję, ze zęby jadowe mi rosną... intensywnie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •