e... ja tam myślę, że "oni" nam zazdroszczą. hmm, nie wiem dlaczego tak jest, że wiele osób uważa, że noszenie w chuście jest nie dla nich. osobiście odbieram to jako brak otwarcia się na nowe doświadczenia. My Polacy jako naród jesteśmy jednak dość konserwatywni i każdy przejaw "czegoś innego" jest odbierany jako dziwactwo. teraz na szczęście powoli się to zmieniaja przynajmniej dostrzegam pozytywne i coraz przyjaźniejsze spojrzenia.
Mucha chyba pisał, że wielu jego znajomych uznało, że chusty są nie dla nich. Spróbowało zamotać i nie wyszło. Tylko której z nas wyszło za pierwszym razem? Bo nosić w chuście trzeba chcieć, a jak się chce to pierwsze nieudane próby nie zrażają. No i cieszy mnie bardzo, że coraz częściej spotykam takich którzy chcą))



ja przynajmniej dostrzegam pozytywne i coraz przyjaźniejsze spojrzenia.
Odpowiedz z cytatem