A my dzisiaj w łazience siedzimy z maluchem i płuczemy pieluchy w pralce, on patrzy jak się płucze i mówi siusiu. Jak siusiu to siusiu, więc sadzam na nocniczku. Siedzi, a ja próbuję otworzyć pralkę, żeby dołożyć ubrania do wypłukanych pieluszek i ... urwałam rączkę od otwierania pralki.

Patrzę, a tu plama na dywaniku koło nocniczka a w nocniczku siusiu. Z tego wszystkiego nawet nie wiem kiedy zrobił, no i trochę poleciało obok. Ale sie cieszyliśmy i biliśmy brawo.
Nakładkę na kibelek zamówiłam na allegro.
