odkad ellka dorosla troche do wozkowania czesto dosc jezdzi i bawi ja to
chyba nawet bardziej niz chustowanie w kurtkach i kombinezonach
momo ze przez rok o wozku nie chciala slyszec teraz nawet usmiecha sie i sama sie do niego pakuje

nie wstydze sie
ellka tez na zawstydzona nie wyglada

chyba chodzi o usmiechniete buzie dzieci i mam a nie o jakas ideologie specjalna. komplikujecie sobie zycie niektorzy jak dla mnie

ale tylko jak dla mnie

kto co lubi