Cytat Zamieszczone przez anqa Zobacz posta
Mi tez sie ostatnio raz zdazylo i strasznie dziwnie sie czulam (odzwyczailam sie ), a po krotkiej wizycie w sklepie tylko udowodnilam sobie ze z wozkiem sie juz nie przeprosze.....Nie bylo jak przejsc miedzy polkami , wkoncu wozek zostal przed sklepem a mi z mala na rekach wygodnie nie bylo
Teraz jade na 2 tygodnie z dziecmi w bory tucholskie (malz zostaje domu i kota pilnowac ) i wcale nie zamierzam tachac ze soba wozka.
Tutaj w sklepach luz... ale ja tez sie bardzo dziwnie czułam po raz pierwszy z tłumem się zlałam (wózków pełno wszedzie) i ludzie mi miejsce robili! Tylko cały czas na Alę patrzyłam kidy zacznie ryczeć (bo w wózku zawsze ryczła) a ona cała szczęśliwa-pewnie dlatego, że to nowość dla niej!