Tutaj w sklepach luz... ale ja tez sie bardzo dziwnie czułam po raz pierwszy z tłumem się zlałam (wózków pełno wszedzie) i ludzie mi miejsce robili! Tylko cały czas na Alę patrzyłam kidy zacznie ryczeć (bo w wózku zawsze ryczła) a ona cała szczęśliwa-pewnie dlatego, że to nowość dla niej!





) i wcale nie zamierzam tachac ze soba wozka.
Odpowiedz z cytatem