a nasza kloeżanka opatentowała sanki dla malucha niesiedzącego

Sadzamy malucha w fotelik/nosidełko, zapinamy, okrywamy. Fotelik przypinamy, przywiązujemy - matujemy stabilnie do sanek - i w droge.
nam sie sprawdziło jak nic! Bo wózek w tych zaspach niepewny, nic nie mówiąc o poslizgach w chuście.