O... na samym początku Hamalu, a potem RapaluGdzie ja oczy miałam, chyba w portfelu bo tanie toto jak barszcz a do niczego się nie nadaje....
O... na samym początku Hamalu, a potem RapaluGdzie ja oczy miałam, chyba w portfelu bo tanie toto jak barszcz a do niczego się nie nadaje....
Basia 29/08/2009Jacuś 15/08/2012
Bycie położną grozi tym, że pęknie ci serce, ale to nic złego,
ponieważ wydostanie się w ten sposób mnóstwo miłości.
Staniesz się dzięki temu lepszą położną. [Stephen, mąż Iny May Gaskin]
Tez pomału zaczynam myslec o jedwabiu, ale słyszałam, ze "rozłazi sie" czasami i jest niezbyt trwałą chystą... Macie takie doświadczenia? Ta uwaga dotyczyła chyba akurat idio silka...
Jak jest z Waszymi?
Komuś się rozlazł Indiosilk? Chyba jestem niedoinformowana.
Mój silk natur genialnie nosił (wtedy) 13-14 kg starszej, do dziś się nie moge od tej chusty odczepić, chociaż wizualnie wolę inne, ale tę zawiążę nawet przez sen.
www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
gugu-gaga.pl na Facebooku
Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.
Ja bardzo lubię chusty z jedwabiem. Głównie dlatego, że są bardzo przewiewne, a to dla mnie bardzo, bardzo istotne. No i wg mnie są nośne. Żakardy nie indio wyraźnie bardziej niż indio. Indio generalnie ma tendencję do zaciągania się. Moje indio, mimo że z drugiego sortu, wcale się nie rozlazło. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie romby didka- sprężynują, a ja to lubię. Nie wiem, jak Nati - tutaj może wypowie się ktoś bardziej doświadczony z Oceanem (bo motylków chyba jeszcze nikt nie ma).
Ewa - mama Martyny (27.05.2008 r.), Jeremiego (26.06.2009 r.) i Konstantego (04.03.2012 r).
chusta chuście nie równa, tak jak jeden len będzie nosił dobrze, inny słabo. jest mnóstwo opinii, że ptaki jedwabne didymosa świetnie noszą, tak samo indio ale z pierwszej edycji. co do nati - kompletnie nie mam pojęcia, ani w kwestii oceanu, ani japana, a na opinie o motylach jest, wiadomo, jeszcze za wcześnie.
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
A! Zapomniałam o Japończykach!
Ewa - mama Martyny (27.05.2008 r.), Jeremiego (26.06.2009 r.) i Konstantego (04.03.2012 r).
zapach ma bajeczny, ja go tam wietrze przez wdychanie
wiem skadinad, ze nie tylko ja tak mam z indiosilkiem![]()
moje jedwabne indio natur się rozlazło. wzięłam tę chustę na wakacje, bo na upały jest rewelacyjna, ale widać noszenie 13 kg dziecka przez ponad 2 godziny było poza możliwościami tej chusty i rozeszła się trochę w dwóch miejscach (mniej więcej pośrodku przy dolnej i górnej krawędzi). zdaniem Didymosa, chusta nadal jest w porządku i nie ma się czym martwić. no nie wiem...
dodam tylko, że po tych 2 godzinach potwornie bolały mnie ramiona (Tośka spała) i potem nosiłam już tylko na krótszych trasach. bardzo, bardzo lubię tę chustę i noszę w niej czasem po domu, nawet z przodu, gdy Tosia jest w wyjątkowo przytulańskim nastroju, ale wełna moim zdaniem nosi lepiej.
Yena, a to nie jest ta sama chusta, która u Didka jest sprzedawana jako szal ?
ta sama to nie, bo moja wciąż leży na półce w szafie i nigdzie się nie wybiera.
mam indio lodena. Po pierwszym praniu i noszeniu trochę bolały mnie ramiona a raczej jedno bardziej więc wina pewno leży w złym motaniu. Wyprałam ją ponownie (nigdy tak nie prałam ostrożnie żadnych swoich ubrań)i po kolejnym spacerze ponad 30min super. Mały węzeł, nic się nie luzuje jak już ktoś napisał że ma się wrażenie jakby to była druga skóra. To mój pierwszy kontakt z jedwabiem i bardzo pozytywnie!
Beata, mama Zosi (15.02.2009) i Mikolaja (6.01.2011), żona Łukasza