Podbijam temat, bo dziwię się, że taki niewielki odzew. Napiszcie ile siusiają Wasze pociechy, żeby się może pocieszyć i wesprzeć, a może zastanowić, czy wszystko jest OK.
Mój synek bardzo różnie. Czasem potrafi przez 3 godziny mieć suchą pieluchę. Ale potem jak siknie, to istna powódź.
Innym razem potrafi zasikać pieluchę w pół godziny. Także jest z tym bardzo różnie.