Wczoraj nie miałam możliwości ponosić, ale dziś zabrałam w niej Lenę na spacer. A wcześniej dokładnie porozkładałam materiał w kółeczkach (jeszcze takich małych w żadnej chuście nie miałam - i kanciastych ). No i po spacerze amba, bo mi wyszło, że nic specjalnego, wcale się od noszenia w BB nie różni. Zmusiłam męża do wyjścia przed blok z aparatem i uwiecznienia nas na fotce.



No ale skoro tyle ochów i achów zewsząd dochodzi na temat tej chusty, to przed godziną usiadłam przed kompem i zaczęłam analizować wszystkie wypowiedzi Lindy nt. prawidłowego zakładania chusty, fotki Lindy i fotki z TBW i - O ZGROZO i o wstydzie wyszło mi, że źle tę chustę nałożyłam, nie na to ramię i przez to materiał na plecach nie był w taki ładny pasek ułożony Troszeczkę się usprawiedliwię tym, że nie mam lustra w domu oprócz takiego wysoko powieszonego w łazience
Lena już śpi, ale może w nocy się wybudzi i zechce trochę popłakać (co się ostatnimi nocami zdarzało) to może uda mi się przetestować prawidłowe ułożenie jeszcze dzisiaj A jeśli nie, to jutro rano specjalnie wybiorę się na spacer, bo by mi nie dała spać świadomość, że miałam w domu TAKĄ (drogą) chustę, a nie przymierzyłam się w niej porządnie
No i nowość dla mnie będzie kolejna - założyć chustę na prawe ramię

Jutro jeszcze dopiszę, jak wrażenia i jeśli się uda, to może i fotę jakowąś dorzucę (ale to już pewnie będzie domowa pstryknięta przez półkę czy inny telewizor )